Wosków Yankee Candle używam chyba już ponad rok i nie mogę się od nich uwolnić :) Jednak ani razu nie pisałam na ich temat na blogu, bo jakoś zawsze wydawało mi się to zbędne. Ale sama szukając ciekawych zapachów i opinii zaglądam na blogi...
Postanowiłam zacząć od zimowej nowości, czyli Candy Cane Lane, ale mam zamiar niedługo przedstawić Wam moje ulubione zapachy, a jest ich sporo :)
JAK TO DZIAŁA I Z CZYM TO SIĘ JE...
Możliwe, że wiele z Was nie wie co to jest, ani nie wie jak tego używać. Można poczytać naprawdę wiele na ten temat w internecie, ale przybliżę Wam zasadę działania tych wosków.
Najważniejszą rzeczą, którą trzeba posiadać jest kominek. Na rynku znajdziemy szeroki wybór kominków, od malutkich do naprawdę dużych, od ceramicznych po szklane i drewniane. Ja oczywiście zaczynałam od malutkich, gdzie nie mieścił się cały wosk, ale te większe wyglądają dużo lepiej, więc od roku użytkuję piękny drewniany kominek z ceramiczną wyjmowaną miseczką.
Ja zawsze odłamuję kawałek (przeważnie połowę) wosku i wrzucam do kominka. Widziałam też, że dziewczyny kruszą całość i wysypują pokruszony wosk. Pod spód podkładamy podgrzewacz tealight i czekamy aż wosk zacznie się rozpuszczać i uwalniać zapach.... :) Następnie rozkoszujemy się przyjemnym zapachem unoszącym się po mieszkaniu.
Taki wosk pachnie około 8h i może być roztapiany wielokrotnie, jednak olejki zawarte wyparowują i zapach znika po tym czasie.
Zanim poznałam woski Yankee Candle korzystałam z kominków zupełnie inaczej. Wlewałam wodę i dolewałam olejek zapachowy, ale tego trzeba było pilnować i kontrolować, czy woda nie wyparuje, do tego tworzył się brzydki osad na brzegach... Zdecydowanie woski są bardzo dużym ułatwieniem, można zostawić go w pokoju na dłużej i nie trzeba się w ogóle martwić!
ALE JAK WYJĄĆ WOSK, KTÓRY JUŻ NIE PACHNIE?
Nic prostszego, wkładamy kominek z zastygniętym woskiem do zamrażarki na około 30 minut. Wosk po zmrożeniu skurczy się i wypadnie z kominka bez żadnych problemów :) Czasami trzeba też podważać, np. nożem, ale to chyba zależy od kominka, bo kiedyś mi się zdarzało, a teraz już nie.
Oczywiście, można skorzystać też z prostszej opcji i podgrzać lekko wosk. Jak zacznie się podgrzewać, popychamy delikatnie palcem z brzega. Od spodu wosk zacznie się delikatnie rozpuszczać i cały wosk się przesunie i sam wyjdzie z kominka. Wtedy wkładamy tylko nowy wosk i gotowe :)
CANDY CANE LANE - świąteczna mieszanka pełna zaskakujących zwrotów aromatów. Kremowy waniliowy lukier na słodkich ciasteczkach połączoną z ostrym aromatem orzeźwiającej mięty pieprzowej. Zapach kuszący jak czerwono-białe amerykańskie cukierki choinkowe.
Uwielbiam Yankee Candle, używałam podobne produkty również i innych firm (np. woski sojowe paradisi, Little Hoties, woski z Organique), ale żadne nie zadowalały mnie aż tak jak YC. Dodatkowo YC ma przeogromny wybór zapachów.
Nazwa zapachu po polsku mniej więcej oznacza ścieżka ze świątecznych lizaków.
W opakowaniu zapach jest lekko słodki zmieszany z miętą. Wyczuwalna jest bardzo delikatnie właśnie wanilia. Gdy wosk zaczął się rozpuszczać w kominku jego zapach w ogóle nie był tak intensywny jak w opakowaniu. Jak dla mnie za słabo unosi się w powietrzu, nie wyczuwam go ani po wejściu do pokoju, ani będąc w pokoju. Dopiero przy samym kominku czuć delikatnie słodki zapach, który nie jest na szczęście tak słodki, że aż mdli. Ten zapach jest dość świeży, czego nie spodziewałam się w ogóle.
W opakowaniu zapach jest lekko słodki zmieszany z miętą. Wyczuwalna jest bardzo delikatnie właśnie wanilia. Gdy wosk zaczął się rozpuszczać w kominku jego zapach w ogóle nie był tak intensywny jak w opakowaniu. Jak dla mnie za słabo unosi się w powietrzu, nie wyczuwam go ani po wejściu do pokoju, ani będąc w pokoju. Dopiero przy samym kominku czuć delikatnie słodki zapach, który nie jest na szczęście tak słodki, że aż mdli. Ten zapach jest dość świeży, czego nie spodziewałam się w ogóle.
Dostępność: goodies.pl
Ten wosk pachnie bardzo przyjemnie, jest słodki, a zarazem świeży i delikatny... Jednak nie unosi się po całym pokoju jak większość wosków YC. Może być jednak idealny, gdy nie chcemy intensywnych zapachów, a chcemy delikatnego otulającego nas zapachu Candy Cane Lane...
pozdrawiam,