
Bardzo ubolewam, że w Trójmieście nie ma Bath & Body works, ani w moim rodzinnym mieście Białymstoku, gdzie bywam co jakiś czas. Jest za to w Warszawie, a że przejeżdżaliśmy przez Warszawę głównie w celu zakupowym jeszcze latem to zahaczyłam o B&BW. Czytając same zachwyty nad tą marką ciężko oprzeć się zakupom tam, a na dodatek były świetne promocje i jednym z zakupów, który poczyniłam był żel do mycia ciała o zapachu sea island cotton.
Nie wiem jak pachnie bawełna i czy w ogóle pachnie, ale kojarzy mi się bardzo delikatnie...