
We wrześniu udało mi się kupić wiele kosmetyków, na które już od baaaardzo dawna miałam chęć. Ale są też takie przypadkowe zakupy, korzystając z różnych promocji.
Najbardziej dumna jestem z nabytków kosmetycznych firmy Ziaja, a dokładnie serii Liście Manuka, które ma tak piękny kolor opakowań, że aż samo to go przyciąga do siebie. No i oczywiście seria ta już jest w blogosferze znana i zachwalana. Do tego mega niska cena tych produktów zachęca do kupna. A jak pięknie pachną <3
Kolejny kosmetyczny nabytek w TkMaxx, mini lakiery Essie Summer 2014 collection, akurat w swojej kolekcji nie mam tej letniej, więc bardzo chętnie zakupiłam. Koszt to 29,90 zł, więc wydaje się nie dużo.
Od dawna marzy mi się gąbeczka do nakładania podkładu BeautyBlender, ale postanowiłam najpierw spróbować z Real Techniques i sprawdzić czy będzie mi odpowiadać takie nakładanie podkładu ;)
Od razu na allegro u jednego sprzedawcy zakupiłam paletkę cieni Make up Revolution. Chciałam Ikonic 3, ale z racji tego, że mam Naked 3 nie chciałam dublować.
Paletka cieni jest matowa i nazywa się Essential Mattes. Szczerze mówiąc, cztery pierwsze cienie na powiece są niemal identyczne, ale jestem jeszcze w trakcie używania, więc prawdopodobnie ukaże się opinia za jakiś czas.
Skusiłam się też na eyeliner Make Up Revolution, który jest teraz moim hitem! Ma świetną końcówkę, czegoś takiego właśnie szukałam. Na pewno będzie recenzja :)
Po ślubie będąc w Warszawie musiałam zajść do Złotych Tarasów i do sklepu MAC. Byłam pewna na zakup eyelinera w żelu Fluidline, ponieważ już raz go miałam i był cudowny. Jeszcze nie spotkałam tak idealnego eyelinera w żelu.
Oczywiście napaliłam się jeszcze na MAC paint pot, jest to cień w kremie i baza pod cienie w kolorze painterly. Jest idealny nawet jako sam cień na powiekę, ale jeszcze o nim będzie notka.
W ramach współpracy z Onyx otrzymałam 3 saszetki bronzera do solarium, do recenzji których się przymierzam :)
Oczywiście nie mogło obyć się bez zakupów w Biedrze, musujące tabletki do wody, które pięknie pachną. Bardzo lubię stópcie moczyć z tymi pastylkami :)
Zakupiłam również dwa szampony Balea, jednego zabrakło na zdjęciu, ponieważ stał już w łazience, oraz mydełko w płynie do rąk. Uwielbiam szampony Balea, szybko mi się je zużywa :)
W Superpharm skusiłam się na promocję Iwostin. Zakupiłam krem do twarzy, który stosuję na dzień oraz żel punktowy. Troszkę przesuszają skórę, ale niestety tyle lat lecząc trądzik już wiem, że dobry krem działający przeciwtrądzikowy niestety wysusza. jest już jesień i moja cera już wygląda gorzej....
Na stronie www.bliskonatury.pl skorzystałam też z promocji na masło Shea za 1 zł, do tego dokupiłam mydełko antytrądzikowe oraz Babkę Płesznik. Zobaczymy co to za cudo z tej babki ;)
Ostatni wyjazd do Białegostoku skutkował tym, że zgubiłam moją maszynkę do golenia. Zostały mi po niej tylko wkłady, więc dokupiłam nową taką samą jak miałam. Do tego żel do golenia, w promocji ;)
Wydawało mi się, że sporo tego nakupowałam, ale nie jest tego tak dużo. Nawet kolorówki kupiłam tak w miarę..
Którego kosmetyku jesteście najbardziej ciekawe? :)
pozdrawiam,