Na wstępie od razu informuję, że nie jest to recenzja podpasek ani wkładek. Jest to informacja dla Was dlaczego powinniśmy zwrócić uwagę na to co stosujemy w pielęgnacji i do higieny intymnej. Czy zwracasz uwagę na to skąd pochodzi bawełna w produktach, które używasz? Ja od niedawna tak, ale o tym dlaczego poczytacie dalej.
ZOBACZ TEŻ... Cosnature - krem lekko koloryzujący oraz maseczka z rokitnikiem
O produktach Masmi
Podpaski pozwalają skórze oddychać, zapewniają komfort i są zalecane dla kobiet ze skórą wrażliwą i skłonną do podrażnień. Jedwabista zewnętrzna powłoka ze specjalnym przeplotem zapobiegającym
przyklejaniu się do skóry włókien bawełny. Doskonała wentylacja skóry dzięki zastosowaniu w całym produkcie naturalnej bawełny.
- hypoalergiczne dla zmniejszenia ryzyka podrażnień i alergii.
- zapewniają długotrwałą i komfortową ochronę w ciągu dnia.
- w 100% ulegające biodegradacji.
- bielone wodą utlenioną, a nie chlorem (dzięki temu nie dochodzi do wytwarzania się w podpaskach toksycznych, rakotwórczych dioksyn).
- położne i ginekolodzy zalecają stosowanie naturalnych produktów bawełnianych dla higieny intymnej.
- pakowane indywidualnie - co ułatwia przenoszenie i aplikacje.
Nie zawierają:
- perfum
- superabsorbentów w postaci proszków i pudrów, pulpy celulozowej
- wiskozy / Rayon
- plastiku
- chloru
- dioksyn
Przy produkcji tej bawełny nie testuje się na zwierzętach, nie używa się chemii, a produkty mają wiele certyfikatów. A oprócz podpasek i wkładek w swojej ofercie mają tampony, patyczki do uszu, waciki, chusteczki dla dzieci i inne.
Produkty Masmi dostaniemy w Rossmannie, ale też na biobeauty.pl skąd otrzymałam produkty, które widzicie na zdjęciach.
Produkty, które tu widzicie są zrobione z naturalnej bawełny, są tworzone w bezpiecznych warunkach i nie są barwione chlorem. Do tej pory wydawało mi się, że nie ma większej różnicy między podpaskami czy wkładkami naturalnymi czy takimi dostępnymi w drogeriach, ale niestety jest.
Bawełna w zwykłych podpaskach jest wybielana chemicznie, właśnie po to, żeby była biała. Dodatkowo jest farbowana. Co niestety sprawia, że często wiele kobiet ma problemy z podrażnieniami. Ja od ponad pół roku używam kubeczka menstruacyjnego i wiem, że już go nie zamienię na podpaski.
Jednak nadal sięgam po wkładki, dlatego od niedawna wybieram tylko te z naturalnej bawełny. Tak samo tampony, po które sama kiedyś sięgałam.
A jeżeli potrzebujecie więcej argumentów to polecam ten film Michała, który opowiada o bawełnie i produkcji wszystko co może Was zastanawiać - https://youtu.be/lTpgCcji9SE
Jeżeli się wahacie to myślę, że warto chociaż sprawdzić i spróbować się przekonać. Nie jest to tylko dobre dla naszego zdrowia, ale również dla środowiska. Te produkty są w 100% biodegradowalne. Mała wada, którą widzę przy codziennym używaniu to to, że klej (we wkładkach i podpaskach) jest słabszy, ale nie jest to jakimś ogromnym problemem.
Jakie jest Wasze podejście do produktów naturalnych tego typu?