lipca 18, 2012

Przepadłam...

Przepadłam...

Pierwszy raz dziś zawitałam do Yves Rocher i przepadłam... Pierwsze co to mnie poniosło do półek z kosmetykami do twarzy. Zauważyłam "książeczkę czekową" z promocjami i postanowiłam skorzystać :)
Chciałam kupić peeling, ale wzięłam najpierw saszetkę na próbę.

Podwójna maseczka jednorazowa przywracająca blask 4,90/2x6ml (peeling + maseczka)

 W "książeczce czekowej" znalazłam promocję na szampony. Kupując dwa płacimy za nie niecałe 20zł. 

Szampon odżywczy do włosów suchych 11,90zł/200ml

 Szampon przywracający blask 11,90/200ml

Założyłam również kartę, gdzie zbieramy pieczątki. Za każde wydane 10zł dostajemy pieczątkę. Dodatkowo co miesiąc dostajemy pocztą aktualne promocje. Przy zakładaniu karty dostałam kilka próbek:
 Opisane do czego jest każda próbka :) (po kliknięciu lepiej widać )

Będąc w sklepie kosmetycznym przy dworcu w Gdyni znalazłam w końcu kąpiel octową z malin do włosów.  Jestem jej bardzo ciekawa, bo ta w Yves Rocher kosztuje chyba dwa razy tyle ;)

Marion, kąpiel odbudowująca włosy ocet z malin 8,80zł/130ml

I niestety nie zmieściłam się w docelowych 50zł na lipiec... Poprzednie zakupy na ponad 30zł, teraz tutaj ponad 20. I do końca miesiąca jeszcze tyle dni... Ehh nie wiem czy wytrwam...

Używałyście kosmetyki Yves Rocher? Może używałyście coś godnego polecenia? :)
Chętnie poczytam o Waszych ulubieńcach z tej firmy.

Miłego wieczoru,
pozdrawiam


lipca 18, 2012

Lakiery Rubens - tanie, ale czy dobre?

Lakiery Rubens - tanie, ale czy dobre?


Niedawno sobie kupiłam na rynku dwa lakiery na próbę, były bardzo tanie (3zł). Od razu pokochałam je za te kolory :) Niestety nie mają numerków, dziś prezentuję jeden z nich.
Ja mam słabość do niebieskości na paznokciach, po prostu uwielbiam...




Jeżeli chodzi o lakiery tej firmy, to:
  • są nietrwałe, na 2 dzień mam zadrapania,
  • długo schną, bez wysuszacza ani rusz,
  • są tanie,
  • słabe krycie,
  • cienki pędzelek, który tylko uprzykrza malowanie.
Kolory są świetne, ale raczej więcej nie skuszę się na ich kupno...


Wczoraj udało mi się uwiecznić piękną tęczę... Istne cudo, takiej wyraźnej tęczy dawno nie widziałam :)


pozdrawiam,

lipca 15, 2012

Zamówienie na paatal.pl - darmowa przesyłka przez paczkomat

Zamówienie na paatal.pl - darmowa przesyłka przez paczkomat


Od jednej z bloggerek dowiedziałam się, że jest promocja na stronie paatal.pl przy wyborze paczkomatu dostawa jest darmowa. Dodatkowo jeżeli wydamy więcej niż 30zł dostajemy tusz gratis oraz powyżej 60zł tusz i wosk do włosów (tylko przy wyborze paczkomatu).

Jedyne czym byłam zainteresowana to woda różana 11zł/250ml Będę jej używać jako toniku, a jak się skończy w atomizerze hydrolat z kwiatu pomarańczy to będę używać do spryskiwania włosów po umyciu :)


Przeglądając asortyment sklepu przy okazji znalazłam podróbkę beautyblendera 8,99zł i również zamówiłam :)

 Dodatkowo skusiłam się na kokosowy olej do włosów vatika, 11,55zł/150ml


I dostałam w gratisie tusz L'ambre (kosztuje 4,24zł/8ml) Ciekawa jestem jak się sprawdzi u mnie, bo widziałam różne opinie na jego temat.


Wczoraj przyjechałam do Gdyni, a raczej zaczęłam się tu powili wprowadzać. Tęsknię za Białymstokiem, zwłaszcza za rodziną, która tam została... Ale jak tu jest narzeczony... Jak żyć? ;)

W tym miesiącu to moje pierwsze wydatki na kosmetyki... Obym do końca lipca wytrwała i nie wydała więcej niż 50zł :) 


pozdrawiam,


lipca 12, 2012

DIY - peeling z migdałów oraz płyn dwufazowy

DIY - peeling z migdałów oraz płyn dwufazowy

Z racji tego, że w sobotę już się przeprowadzam do narzeczonego, oczywiście nie wzięłam wszystkiego co mam, bo nie miałabym gdzie teraz tego upchnąć, to postanowiłam skorzystać z paru przepisów na internecie, a dokładniej z dwóch, póki jestem w domu i mam dostęp do maszynki do mielenia :) ...

Jeden na pastę/peeling z migdałów. Wyszedł mi trochę bardziej peeling, ale to nawet lepiej. Pewnie wiele dziewczyn go zna, bo się pojawił ostatnio na blogu u Aliny Rose ;)
Ja zrobiłam go z następujących składników:
  • migdały (około 100g)
  • olej z orzechów włoskich
  • trochę miodu
  • trochę kawy
  • na zdjęciu widnieje również opakowanie po masełku z TBS 50ml, które wykorzystam jako opakowanie na ten peeling.

Migdały trzeba zmielić, trochę żałuję, bo zmieliłam je tylko raz i zostały takie większe grudki, ale trudno następnym razem się poprawię :)


Do tego dodałam olej, to już opcjonalnie, tak aby się ładnie ugniotło. Około łyżeczki miodu i około dwóch łyżek kawy.
I oto co otrzymałam. Troszkę zrobiłam za dużo i niestety musiałam wyrzucić, bo nie miałam większego opakowania...

Trzeba troszkę "urwać" tej masy i położyć na rękę. Polać wodą i rozsmarowywać po czym pasta się zacznie się rozpuszczać i wtedy używam na twarz przyciskając do buzi delikatnie, a nie masując (tak jak radziła Alina). Dopiero po chwili lekko masowałam jak peelingiem. Twarz jest taka mięciutka po użyciu i oczyszczona. Naprawdę super sprawa. 
I ten zapach !!!


Kolejnym produktem jest płyn dwufazowy. Miałam resztkę hydrolatu z kwiatu pomarańczy i pomyślałam czemu by nie? Bo akurat kończy mi się moja dwufazówka. Więc do opakowania wlałam resztę hydrolatu.

Następnie dolałam łyżeczkę oleju rycynowego i do pełna oleju z orzechów włoskich.

Tak prezentuje się mieszanka. Prawda, że proste ? :)

Pewnie wiele z Was zna już te przepisy, ale ja lubię na własnej skórze testować produkty takie samo robione i potem mieć swoje zdanie na ten temat :) 

A Wy lubicie kosmetyki domowej roboty? :)

pozdrawiam,

lipca 11, 2012

Recenzja neoVIDERM - emulsja do skóry

Recenzja neoVIDERM - emulsja do skóry

Dziś przybywam do Was z recenzją produktu neoVIDERM do skóry. Bardzo długo czekałam z recenzją na niego, ponieważ brakowało słońca na tego typu testy. Ale w końcu były takie upały, że mimo to, że mam skórę podatną na opalanie i opalam się na brązowo, czasami skórka piekła (mimo używania filtra z niską ochroną). Więc zapraszam na recenzję:)

NEOVIDERM:

Emulsja wskazana do stosowania w przypadku poparzeń słonecznych, lekkich oparzeń, podrażnień i stanów zapalnych skóry pociągających za sobą zaczerwienienia (radioterapia, peeling chemiczny, drobne otarcia). Dzięki swojemu działaniu nawilżającemu i ochronnemu EMULSJA NEOVIDERM  koi i przynosi ulgę skórze, wspomagając fizjologiczne procesy prowadzące  do jej normalizacji.

EMULSJA NEOVIDERM nie zawiera filtrów słonecznych.

Wskazania:
• POPARZENIA SŁONECZNE
• OPARZENIA I STOPNIA
• OCHRONA PRZED I PO NAŚWIETLANIU
• PEELING CHEMICZNY

Składniki:
betaglukan - wspomaga gojenie skóry, łagodzi podrażnienia, niweluje negatywne efekty
promieniowania UV.
alginat - wzmacnia skórę, głęboko ją nawilża, redukuje zaczerwienienia i podrażnienia.
kwas hialuronowy - posiada wyjątkową zdolność zatrzymywania wody w naskórku, zapewnia skórze właściwy poziom nawilżenia, zabezpiecza ją przed utratą elastyczności.

Sposób użycia:
Nanieść obficie emulsję na podrażnioną skórę i pozostawić ją do całkowitego wchłonięcia. Jeśli  to konieczne nanieść emulsję ponownie. Nie wchłonięta warstwa produktu zapewni dłuższą ochronę. Stosować nawet kilka razy w ciągu dnia, aż do całkowitego unormalizowania się stanu skóry lub zgodnie z zaleceniami lekarza.

Ostrzeżenia:
Nie stosować na otwarte rany i uszkodzoną skórę. Należy unikać kontaktu z oczami. W razie dostania się emulsji do oczu należy dokładnie przemyć je wodą. Przechowywać w miejscu niedostępnym i niewidocznym dla dzieci. Przechowywać zamkniętą z dala od źródeł ciepła.

Do użytku zewnętrznego.

Emulsja testowana na obecność niklu, kobaltu, chromu, palladu i rtęci

Pojemność: 100 ml

Cena: ok. 30 zł

Produkt dostępny w aptekach oraz w sklepie internetowym www.sklep.ganassini.pl
www.ganassini.pl



Zdjęcia są z początku używania, teraz jest większe użycie. W sumie sama go nie używałam :) Trochę smarowałam nim siostrę po tym jak sobie troszkę spiekła kark, sobie plecy i ramiona.

Po opalaniu siedząc w domu czułam jak mnie pieką plecy i posmarowałam się tą emulsją na ciele i wiadomo jak się czymś posmaruje to taka lekka ulga. Nie miałam czerwonych pleców, tylko lekko za mocno przypieczone ;) I ta emulsja ukoiła te pieczenie, na drugi dzień już nic nie czułam. Byłam w szoku, ponieważ jakoś na drugi dzień zawsze miałam gorzej (może temu, że raczej nie używałam nic po opalaniu). Stosowałam głównie na noc, ale zdarzało się po opalaniu.


+ Opakowanie - tubka 100ml, podobne do opakowań maści.
+ Konsystencja jest w porządku, nie za rzadka i nie za gęsta - tak jak przystało na emulsję


+ Zapach bardzo przyjemny i chwilę się utrzymuje. Mi nie przeszkadzał, wręcz przeciwnie używanie było przyjemniejsze.
+ Niewielka ilość produktu wystarczy na posmarowanie ciała - jest bardzo wydajny.
+ Szybko się wchłania, pozostawia skórę miękką w dotyku i nawilżoną.

+ Skóra po użyciu nie jest tłusta.

- Cena jak dla mnie jest za wysoka, ponieważ produkt na stronie internetowej kosztuje około 32zł. Myślę, że cena jest adekwatna do jakości i działania tego produktu.
Według mnie jest to produkt godny polecenia, naprawdę skóra po poparzeniach słonecznych jest ukojona i nawilżona.

pozdrawiam,

Bardzo dziękuję agencji Werner i wspólnicy za udostępnienie kosmetyków w celu testowania. Mimo, że dostałam ten produkt bezpłatnie nie wpływa to na moją opinię o tym produkcie.

lipca 06, 2012

W końcu mogę powiedzieć, że...

W końcu mogę powiedzieć, że...
I teraz składam papiery na magisterę na UG :D

P.S. uwielbiam puchałke i prosiałke :D

pozdrawiam,

lipca 05, 2012

Zakupy niekosmetyczne i uaktualnienie wymianki

Zakupy niekosmetyczne i uaktualnienie wymianki

Postanowiłam dodać parę rzeczy do wymianki, ponieważ będę się przeprowadzać do narzeczonego i nie wiem czy będę miała miejsce w walizce na wszystkie kosmetyki to proszę zajrzycie tam może coś Wam wpadnie w oko :) Na zdjęciu powyżej rzeczy, które wymienię. Dwie rzeczy są nowe nie otwierane.

Jutro mam obronę i wczoraj buszowałam po sklepach, aby kupić sukienkę na obronę. Ciężko było znaleść coś odpowiedniego, ale w Mohito znalazłam pasującą do tej okazji czarną sukienkę. Do tego szara marynarka i całość wygląda mniej więcej tak (przepraszam, że rozmazane, ale to zdjęcie z lustra :D ) Kosztowała 60zł (zamiast 120zł ). Trochę średnio mi się podoba to, że jest taka rozszerzana w dół, ale jak na obronę to może być. Jak będzie taka upalna pogoda to na pewno pójdę bez marynarki :)


Do tego upolowałam sukienkę w Reserved, która baardzo mi się podoba. Trochę mam problem z zamkiem, bo w pasie jest taki grubszy pasek materiału i nie chce się w tym miejscu zapinać... Ale będę musiała pokombinować. Zapłaciłam 70zł zamiast 100zł. Idealna na letnie spacery nad morze *.*
 A na rynku kupiłam bluzkę za 10zł. Bardzo urocza :))

Z racji tego, że się przeprowadzam poprosiłam mojego TŻ o zrobienie mi miejsca w szafkach :D Oddał mi całą komodę i półeczki przy oknie, abym miała swobodny dostęp podczas malowania się do moich kosmetyków :) Kupiłam 4 koszyczki (2 za 10zł i 2 za 15zł) w PEPCO na moje kosmetyki. Tu w domu miałam samo robione pudełka, ale nie będę ich ciągać ze sobą ;)



Bardzo się cieszę, że w końcu zamieszkamy razem. Nie mogę w to uwierzyć, nawet nie wiecie jaka to radość po tylu latach bycia razem na odległość.

A teraz wracam do nauki, a jeszcze przygotować prezentację muszę...

Jeszcze pytanie do Was...
Chcę się zapisać na aqua aerobik, może któraś z Was chodziła? Poradźcie czy warto :)

pozdrawiam,

lipca 03, 2012

akcja "Przeżyć lipiec za 50 złotych"

akcja "Przeżyć lipiec za 50 złotych"


Cóż przyszła chyba pora na małe ograniczenia... W czerwcu nawet o tym nie myślałam, ale w sumie wypadałoby już nie kupować kosmetyków. Mam tyle zapasu, że chyba nie zużyję tego w kilka lat :D

Mam nadzieję, że będę potrafiła zmieścić się w tych 50zł... W sumie mam w planach zakup eyelinera, ale wiadomo jak to jest jak się planuje ;)

Organizatorką akcji jest belleoleum i zapraszam jeśli macie chęć się przyłączyć :)

pozdrawiam,

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | Beauty Blog , Blogger