Postanowiłam dodać parę rzeczy do wymianki, ponieważ będę się przeprowadzać do narzeczonego i nie wiem czy będę miała miejsce w walizce na wszystkie kosmetyki to proszę zajrzycie tam może coś Wam wpadnie w oko :) Na zdjęciu powyżej rzeczy, które wymienię. Dwie rzeczy są nowe nie otwierane.
Jutro mam obronę i wczoraj buszowałam po sklepach, aby kupić sukienkę na obronę. Ciężko było znaleść coś odpowiedniego, ale w Mohito znalazłam pasującą do tej okazji czarną sukienkę. Do tego szara marynarka i całość wygląda mniej więcej tak (przepraszam, że rozmazane, ale to zdjęcie z lustra :D ) Kosztowała 60zł (zamiast 120zł ). Trochę średnio mi się podoba to, że jest taka rozszerzana w dół, ale jak na obronę to może być. Jak będzie taka upalna pogoda to na pewno pójdę bez marynarki :)
Do tego upolowałam sukienkę w Reserved, która baardzo mi się podoba. Trochę mam problem z zamkiem, bo w pasie jest taki grubszy pasek materiału i nie chce się w tym miejscu zapinać... Ale będę musiała pokombinować. Zapłaciłam 70zł zamiast 100zł. Idealna na letnie spacery nad morze *.*
A na rynku kupiłam bluzkę za 10zł. Bardzo urocza :))
Z racji tego, że się przeprowadzam poprosiłam mojego TŻ o zrobienie mi miejsca w szafkach :D Oddał mi całą komodę i półeczki przy oknie, abym miała swobodny dostęp podczas malowania się do moich kosmetyków :) Kupiłam 4 koszyczki (2 za 10zł i 2 za 15zł) w PEPCO na moje kosmetyki. Tu w domu miałam samo robione pudełka, ale nie będę ich ciągać ze sobą ;)
Bardzo się cieszę, że w końcu zamieszkamy razem. Nie mogę w to uwierzyć, nawet nie wiecie jaka to radość po tylu latach bycia razem na odległość.
A teraz wracam do nauki, a jeszcze przygotować prezentację muszę...
Jeszcze pytanie do Was...
Chcę się zapisać na aqua aerobik, może któraś z Was chodziła? Poradźcie czy warto :)