stycznia 23, 2013

wyniki zgadywajki :)

wyniki zgadywajki :)






Mam dla Was wyniki krótkiej zgadywajki :) Jak widzicie lakierów posiadam sztuk równo 45:) Nie licząc tego, co nie jest lakierem. Odpowiedzi takiej udzieliły:


Jako, że padła prawidłowa odpowiedź 3 razy, zwycięzca został wybrany drogą losowania i została nią:

Gratuluję :) Już piszę maila i czekam na adres :)
Jutro zaprezentuję Wam moje lakiery dokładniej, a dziś idę się dalej uczyć :)

pozdrawiam,

stycznia 22, 2013

Aktualizacja wymianki/wyprzedaży

Aktualizacja wymianki/wyprzedaży





Wrzucam kilka produktów do wymianki, między innymi paletkę Carribean curacao, eyeliner catrice i essence, róż nyc i inne :) jest możliwość sprzedaży, cena do negocjacji :)

zapraszam do zakładki WYMIANA :)


pozdrawiam,

stycznia 20, 2013

Nowe nabytki i zagadka dla Was :)

Nowe nabytki i zagadka dla Was :)





Przepraszam Was, że jest mnie tak mało, ale sesja is comming i teraz mam sporo nauki i muszę pozaliczać ćwiczenia i nawet jak mam chwilę, to nie mam porobionych zdjęć, ale wiadomo po sesji się ureguluje :)

Kilka dni temu zakupiłam u BogusiaM inglot duraline oraz róż sleek kolorze scandalous. Najbardziej mnie interesuje ten duraline, na razie używałam go pod cienie, ale jeszcze nie przetestowałam go dokładnie.


Dziś zaszłam do inglota przy okazji po beżowy cień, ponieważ w mojej kolekcji brakuje mi właśnie takiego. Skusiłam się na trójkę cieni za 15zł.

Tak prezentuje się moja dotychczasowa paleta freedom system, troszkę żałuję, że brałam do niej okrągłych cieni, myślałam że będą pasować idealnie. Ale nie martwię się, kupię do nich jeszcze odpowiednią paletkę :) W niej również trzymam bronzer z Honolulu, wyjęłam go z opakowania, ale jednak tak jak teraz nie jest do końca mi wygodnie..


I teraz mini-zagadka dla Was :) Szykuję post o mojej kolekcji lakierowej, na zdjęciu oczywiście nie widać wszystkich :)




A co do wygrania? :) FUN z Lush, który można użyć jako mydło, szampon lub kula do kąpieli :) do tego będzie jeszcze mała niespodzianka  :)
Mam nadzieję, że jest o co walczyć :)


Zagadka trwa do środy 23 stycznia :) Wygrywa osoba, która zgadnie, bądź osoba która będzie najbliżej poprawnej odpowiedzi. Sama nie wiem jeszcze ile lakierów posiadam, ale to się okaże :)

pozdrawiam,

stycznia 15, 2013

Essie #790 A Crewed Interest

Essie #790 A Crewed Interest





Mam dziś dla Was swatche (znoooowuuu...) lakieru Essie, ale ostatnio mam jakąś fazę na nie, bardzo podobają mi się te kolory i nic nie poradzę, że chcę je jak najszybciej przetestować i Wam pokazać :) Ten również zakupiłam na allegro po bardzo okazyjnej cenie (hyhyhy) i poluję na więcej :>

Jest to bardzo delikatny łososiowy kolor. Lakier na pewno będę intensywnie używać latem, bo świetnie kontrastuje z opalenizną :)

Niestety lakiery Essie mają mały pędzelek, ale już zaczynam się do nich przyzwyczajać :) Smuży, ale po nałożeniu top coat wygląda idealnie.

Lakiery Essie są naprawdę trwałe, a ten ma śliczne kremowe wykończenie.


Top coat, który zawsze używam to Essence quick dry, uwielbiam go :) Naprawdę przyspiesza wysychanie lakieru.

Uwielbiam, co tu dużo mówić :)

pozdrawiam,



stycznia 13, 2013

Buche de Noel - czyścik do twarzy z Lush / wspólne zamówienie.. ?

Buche de Noel - czyścik do twarzy z Lush / wspólne zamówienie.. ?






Jak pewnie większość z Was do tej pory tylko śliniłam się w ekran patrząc na cuda z Lush, ale postanowiłam, że w końcu odłożę i sobie zamówię "kilka" rzeczy. Czyścik był moim must have, tylko miałam problem, który wybrać :) Jako, że Buche de Noel jest sezonowym produktem postanowiłam go mieć.






Świąteczna wersja produktu do oczyszczania twarzy - pachnąca i skuteczna. Bogate w witaminę C mandarynki, kropelka brandy, suszona żurawina, glinka kaolinowa i zmielone pestki migdałów - ma jednocześnie oczyszczać, odświeżać, tonizować, zamykać pory i łagodnie pilingować...A to wszystko w produkcie przypominającym gwiazdkowe słodkości.

>>klik<<
cena: £5.95/100g (ok. 30zł)







Jest to mój pierwszy czyścik z Lush i na pewno nie ostatni :)
Zamknięty jest w charakterystycznym dla Lush czarnym opakowaniu, na którym zawarte są wszystkie potrzebne nam informacje. Fajnym dodatkiem jest naklejka z tym, kto zrobił dany produkt oraz z terminem ważności. Nie jestem pewna, czy zdążę użyć całe opakowanie :)

Czyścik ma cudowny zapach, po otwarciu kojarzy mi się ze świątecznymi wypiekami :) Niestety jest to produkt sezonowy i dostępny tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia.
Produkty Lush należy przechowywać w lodówce, aby zachowały świeżość.

Jest bardzo gesty, głównym składnikiem są mielone migdały. W produkcie są większe kawałki migdałów i one bardzo delikatnie peelingują twarz. Samo użytkowanie nie jest szczególnie skomplikowane. Bierzemy kawałek produktu na dłoń (na zdjęciu również widać kawałek algi, które oczywiście również używam).

Rozrabiam go z wodą i otrzymuję taką oto papkę, którą nakładam na twarz. Masuję buzię przez chwilę i następnie zmywam.
Jak wygląda mój rytuał oczyszczający?
Najpierw wykonuję demakijaż oczu, twarz oczyszczam  chusteczką do demakijażu i następnie czyścik idzie w ruch. Nie używam go na makijaż, bo on nie jest po to aby zmyć makijaż, chcę aby dogłębnie oczyścił mi cerę. Po nim jeszcze używam hydrolatu tak dla upewnienia się, bo muszę mieć idealnie oczyszczoną twarz.
Efekt to świetnie oczyszczona i przede wszystkim nawilżona cera. Na twarzy nie zostaje żaden tłusty film. Używam go rano i wieczorem, czasami zastępuję go czymś innym, ale zdecydowanie oczyszczanie twarzy nim należy do ogromnych przyjemności.

Niestety szkoda, że nie jest dostępny w Polsce, ponoć w październiku ma być otwarty Lush w Warszawie.



Moja cera mieszana trądzikowa uwielbia ten czyścik :) Od kiedy go używam stan mojej cery polepszył się, nie jest to tylko jego zasługa, ale dzięki niemu również zawdzięczam poprawę cery.




P.S.
Co myślicie o wspólnym zamówieniu z Lush? 
Koszty przesyłki kurierem do Polski wynoszą £20 (ok 100zł! ), więc jakby kilka osób się zgłosiło, to o wiele mniej wyszłoby na głowę i to wygląda bardziej kusząco :) Oczywiście mogłabym się zająć takim zamówieniem. Na pewno nie polecam najtańszej przesyłki z Lush, bo do mnie taka paczka nie dotarła nawet.
Ja zamawiałam z brytyjskiej strony Lush >>Klik<
Musiałoby być chociaż 10 osób, żeby za przesyłkę nie wyszło tragicznie (dodatkowo ja potem musiałabym wysłać paczkę Pocztą Polską - to też koszty, ewentualnie odbiór osobisty w Gdyni). 

Byłyby chętne? ;>

pozdrawiam,

stycznia 12, 2013

Essie #686 Cute as a button

Essie #686 Cute as a button






Dziś przychodzę do Was ze swatchami lakieru Essie, który udało mi się wylicytować na allegro dużo taniej niż normalnie możemy je kupić. Osobiście raczej wolałabym odcienie nude, ale ten również mnie zaciekawił.

Moja opinia na temat lakierów Essie nie uległa zmianie. Ten nie różni się niczym od Topless & barefoot. Również ma cienki pędzelek, który smuży, ale po wyschnięciu tego nie widać.

Schnie bardzo szybko i trwałość jest świetna. Do tego wygląda jak tafla wody.

Lakiery Essie zdecydowanie należą do moich ulubieńców :)

pozdrawiam,

stycznia 11, 2013

Pierwszy MAC w mojej kosmetyczce / troszkę prywaty

Pierwszy MAC w mojej kosmetyczce / troszkę prywaty









Od jakiegoś czasu czaję się na kosmetyki MAC'a. Jakoś nie ciągnie mnie do cieni, bo są strasznie drogie, (tzn wiadomo chciałabym mieć, może kiedyś sobie jakiś wypatrzę i kupię :) ale pomyślałam, że na eyeliner sobie pozwolę, bo to kosmetyk, którego używam do każdego makijażu dziennego i bez niego prawdę mówiąc nie wychodzę.
Nie mam dostępu do sklepu stacjonarnego MAC, a przez internet też nie ma możliwości zamówienia u nich kosmetyków. Na allegro jakoś nie jest pewne kupowanie takich kosmetyków. Poprosiłam więc moją koleżankę ze studiów, z którą studiowałam w Białymstoku (ona teraz studiuje w Warszawie), żeby kupiła mi eyeliner i wysłała. Skoczyła i wysłała mi, z czego jestem niezmiernie zadowolona :)
Gdy otworzyłam opakowanie troszkę się zdziwiłam, że jest taki mały. Na zdjęciu poniżej porównanie wielkości słoiczka Essence i MAC. 
Nie mogę się doczekać aż zacznę go używać :)

Od stycznia zaczęłam realizować moje postanowienia i zapisałam się na fitness w Gdyni. Buty zakupiłam już wcześniej, potrzebowałam jedynie torby, która doszła do mnie tuż po nowym roku. Kupiłam torbę w rozmiarze S, bo po co większa na buty, ubrania i wodę.
źródło
Przy okazji nie polecam Wam tych butów na fitness - puma jet cat Wns. Są naprawdę ładne, ale co z tego jak są strasznie niewygodne... Może są za płaskie? Sama nie wiem w czym tkwi problem, chyba są za śliskie w środku i za krótkie, że mam wrażenie, że zaraz mi spadną... Niestety muszę chyba dopracować jeszcze noszenie ich :)

źródło

Pierwsze zajęcia były masakryczne, zakwasy trzymały mnie chyba ze 3 dni :) Ale kolejne zajęcia są coraz bardziej przyjemne. Do tego dieta... Nie mam wagi, żeby się ważyć i wolę chyba nie mieć, za to mam miarę krawiecką i się mierzę :)

A jak Wasze postanowienia noworoczne?

pozdrawiam,

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | Beauty Blog , Blogger