grudnia 16, 2012

Orange & Black French

Orange & Black French





Ostatnio bardzo lubię zmieniać kolory na paznokciach, dziś otrzymałam poradę od mojego narzeczonego, żeby zrobić czarny french na pomarańczowym lakierze. Ten to zawsze ma wymyślne pomysły, więc pomyślałam czemu by nie ;)

Lakier bazowy Miyo illegal 49
lakier użyty do końcówek Virtual all in black 44









Jak Wam się podoba? :)

pozdrawiam,


grudnia 16, 2012

Wyniki konkursu :)

Wyniki konkursu :)
źródło






I przyszedł czas na wyniki rozdania :)
po pierwsze bardzo Wam dziękuję za udział, zgłosiło się prawie 140 osób, ogólnie uzyskałyście 325losów wow :) troszkę się namęczyłam.

Pierwszą wylosowaną osobą jest:


Ale po przeczytaniu jej komentarza:



Tak więc wylosowałam drugą osobę, która otrzyma róż i cienie, z których gabiq zrezygnowała (oraz małą niespodziankę) 


Mam nadzieję, że spodobają Wam się prezenty :) Maile wysłane, czekam teraz na adresy i wysyłam :)


pozdrawiam,


grudnia 15, 2012

Hebe w Gdyni + paczuszka z kosmetykami azjatyckimi

Hebe w Gdyni + paczuszka z kosmetykami azjatyckimi
Źródło






Jak część z Was może wie kilka dni temu została otwarta nowa drogeria w Gdyni Hebe. Nigdy nie miałam okazji jej odwiedzić, ale dziś jako, że byłam niedaleko postanowiłam z narzeczonym zajść zobaczyć co tam mają ciekawego :)

Dla mnie Hebe jest czymś w stylu Rossmana i Natury razem :) Ma szafę Essence, Catrice, Eveline, Gosh, i wiele innych. Była praktycznie cała limitowana edycja z Essence, ale ja na nic się nie skusiłam. Bardzo zdziwiłam się, gdy zobaczyłam kosmetyki firmy Kallos :)

Tym bardziej warto do nich pójść, ponieważ przy zakupach za minimum 40 zł dostajemy bon o wartości 10zł na kolejne zakupy, myślę że to super opcja (np. maska kallos wyjdzie praktycznie za darmo), chociaż wolałabym zniżkę na kolejne zakupy :)

Co kupiłam? A niewiele, ponieważ jakoś teraz wszystko co mi potrzeba mam to kupiłam to co akurat mnie zainteresowało.

Kupiłam odżywkę Kallos do włosów suchych i zniszczonych bardzo ładnie pachnie i ma pompkę co się chwali. Była niedroga, bo ok 10zł za 500ml. Duży był wybór odżywek, miałam ochotę na crema al latte, ale tam jest aż litr i w połowiejej  zużywania zapach mdlił, dlatego zdecydowałam się na inną.

Jakiś czas temu zamówiłam pędzle, ale niestety nie zamówiłam do pudru, a zauważyłam Eco tools, cena wydała mi się atrakcyjna i skusiłam się. Moje pędzle już za bardzo kują moją biedną twarz :)

Szukałam w Hebe lakieru peel off z Essence, ale nie mieli (mają tam jedną szafę essence). Natura jest obok, więc zaszłam tam i znalazłam za 9,99zł.

Kilka dni temu dostałam przesyłkę z kosmetykami azjatyckimi od Estelle z wizażu. Oto co za cuda dostałam:

Black Head Pore Strip The face shop - plasterki oczyszczające na nos (3 aloesowe i 3 węglowe - na zdjęciu jednej brakuje, bo zużyłam ) .
Zamówiłam również piankę do mycia twarzy Skin Food Tea Tree (zamówiłam 70g, ale dostałam z opakowaniem) pierwsze wrażenia - śmierdzi :) Ale fajnie delikatnie oczyszcza twarz.

Zamówiłam również całe opakiwanie Missha Brown Rice powder (25saszetek)- proszek, który pod wpływem wody zmienia się w pianę z drobinkami. Cudownie oczyszcza twarz i pozostawia ją niezwykle gładką. Uwielbiam ! :)
Źródło
Ta Pani na obrazku chyba jest bardzo rozrzutna ;D ponieważ całe opakowanie na raz zużyła. Mi jedna saszetka starcza na kilka razy.

I to tyle  na dziś:)
przypominam o konkursie, macie czas jeszcze tylko do 24:00 :)

pozdrawiam,


grudnia 14, 2012

Przypomnienie o rozdaniu

Przypomnienie o rozdaniu

kochani przypominam o rozdaniu, który trwa tylko do jutra do 24:00 :)
Jeżeli jeszcze się ktoś nie zgłosił to jest jeszcze na to czas :)

pozdrawiam,

grudnia 13, 2012

La Roche Posay, Effaclar, Puryfing Foaming Gel

La Roche Posay, Effaclar, Puryfing Foaming Gel





Postanowiłam napisać dziś recenzję produktu, który od wakacji praktycznie codziennie służył do oczyszczania mojej twarzy, rano i wieczorem. 







Żel przeznaczony jest do skóry wrażliwej i tłustej, zmniejsza łojotok i ułatwia eliminację łoju, równocześnie nie powodując podrażnień skóry. Wskazany do codziennej pielęgnacji skóry ze skłonnością do powstawania trądziku i/lub podrażnionej środkami wysuszającymi. Łagodnie eliminuje zabrudzenia dzięki swej nieagresywnej bazie myjącej, bez mydła , bez barwników, bez alkoholu, bez parabenów. Poprawia stan naskórka i dzięki działaniu soli cynku ułatwia usunięcie nadmiaru łoju. W rezultacie stosowania skóra odzyskuje równowagę fizjologiczną i jest doskonale przygotowana do zabiegów pielęgnacyjnych. Zawarta w żelu Woda termalna z La Roche-Posay (pH 5,5) koi i łagodzi podrażnienia.Nowa formuła to według producenta nie tylko niższa cena i większa pojemność, ale także wyższa skuteczność.

Cena ok 30zł/200ml 






Używam tego żelu prawie codziennie od wakacji jako posiadaczka cery trądzikowej mieszanej. 
Zamknięty w dużej tubie, zamknięcie typowe dla żeli.

Konsystencja żelu leista, łatwo jest wylać go za dużo, jest przezroczysty.
Jest naprawdę gęsty co widać na zdjęciu poniżej.
Długo mi zajęło zanim zaczęłam się nim dobrze posługiwać :) A wystarczy wylać troszkę na środek dłoni, drugą rękę zwilżyć i spienić żel dwoma rękami i tak oczyścić twarz.
Zalety:
-dobrze się pieni,
-mega wydajny, mam go od wakacji i ciągle wydaje się, jakby była cała tuba,
-jak na taką wydajność cena jest naprawdę dobra,
-bardzo ładny zapach,
-nie uczula.

Wady:
-wysusza,
-mimo używania go w celu poprawy stanu cery nie poprawił jej,
-nie wiem czemu, ale u mnie resztek makijażu nie usuwa. po umyciu żelem i przejechaniu nasączonym wacikiem widać, że nie jest czysty.







Sama nie wiem co o nim sądzić, ma swoje zalety i wady, jednak są lepsze produkty do oczyszczania twarzy, raczej do niego nie wrócę, za bardzo przesuszał moją mieszaną cerę.

pozdrawiam,

grudnia 12, 2012

Moja pierwsze kosmetyki z Lush :)

Moja pierwsze kosmetyki z Lush :)






Na tę paczkę czekałam miesiąc... Tak równo miesiąc temu składałam zamówienie - 13listopada. Dostawa Royal Mail (najtańsza a i tak droga jak cholera) i cóż nie mam jej do dziś. kontaktowałam się z firmą Lush i wysłali ponownie, tym razem kurierem tydzień temu i w końcu mam moje smakołyki :)

Standardowo Milka weszła w kadr :) Ale to nie zapachy ją tam zwabiły, tylko te ochronne wałeczki :)

Co było w środku?  Same cuda... Na dodatek pachnące na kilometr :)

Najbardziej chciałam spróbować ich szampony w kostce. Ponoć są 3 razy bardziej wydajne, niż zwykłe szampony. Sprawdzimy :) Do tego zamówiłam jedno opakowanie na szampon w kostce Shampoo Bar Tin. £2.50/each (ok. 12zł). 
Ceny w zł, które podaje są umowne, bo wiadomo kurs walut ulega zmianie, ja kupowałam produkty to paypal policzył około 5,20 zł za 1 funta.
Zamówiłam szampon New.  £5.25/55g (ok.25zł)

Oraz szampon Squeaky Green. £5.25/55g (ok. 25zł).

Postanowiłam również skusić się na mydło o nazwie Lust. £4.10/100g (ok. 20zł). Wolę żele pod prysznic, a to mydło zamówiłam głównie z myślą o narzeczonym (mimo, że jest różowe:D )

Mam cerę trądzikową, bardzo problematyczną, postanowiłam więc wypróbować mydełko Coalface  £4.70/100g (ok. 24zł)

Również bardzo zainteresowały mnie ich maseczki. Mają niestety krótki termin przydatności i trzeba trzymać w lodówce. Cupcake £5.95/75g (ok. 30zł)
Skład.
I fajne są te nalepki z obrazkiem i napisem kto zrobił dany produkt :) Dzięki Dan :)

Głównym celem mojego zamówienia z Lush był czyścik do twarzy, chciałam inny, ale że ten jest tylko na święta i jest tak wielbiony to zamówiłam. Buche de Noel £5.95/100g (ok. 30zł).

Ten produkt również zrobił Dan, jak miło :)

Nie wiedziałam czy brać czy nie brać, ale skusiłam się na najmniejszą pojemność. Jak posmakuje to może skuszę się na więcej :D Żel pod prysznic It's Raining Men.  £4.25/100g (ok. 22zł). Ten produkt zrobił dla mnie Kris:)

Zamówiłam jeszcze scrub do ciała, zapomniałam zrobić osobne zdjęcie temu produktowi, ale na ogólnym jest :) Sugar Scrub £2.75/100g (ok. 14zł)
źródło
Dostałam w prezencie  kawałek "plasteliny", z której mogę zrobić co chcę. Mogę użyć go jako mydło, szampon, albo jako kulę do kąpieli, która tworzy pianę. FUN £5.00/Each.

Ah tyle tego, że nie wyjdę do jutra z łazienki :D

Teraz tylko czekam na Lush w Polsce...
Miałyście styczność z kosmetykami  firmy Lush?

pozdrawiam,

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | Beauty Blog , Blogger