stycznia 13, 2013

Buche de Noel - czyścik do twarzy z Lush / wspólne zamówienie.. ?







Jak pewnie większość z Was do tej pory tylko śliniłam się w ekran patrząc na cuda z Lush, ale postanowiłam, że w końcu odłożę i sobie zamówię "kilka" rzeczy. Czyścik był moim must have, tylko miałam problem, który wybrać :) Jako, że Buche de Noel jest sezonowym produktem postanowiłam go mieć.






Świąteczna wersja produktu do oczyszczania twarzy - pachnąca i skuteczna. Bogate w witaminę C mandarynki, kropelka brandy, suszona żurawina, glinka kaolinowa i zmielone pestki migdałów - ma jednocześnie oczyszczać, odświeżać, tonizować, zamykać pory i łagodnie pilingować...A to wszystko w produkcie przypominającym gwiazdkowe słodkości.

>>klik<<
cena: £5.95/100g (ok. 30zł)







Jest to mój pierwszy czyścik z Lush i na pewno nie ostatni :)
Zamknięty jest w charakterystycznym dla Lush czarnym opakowaniu, na którym zawarte są wszystkie potrzebne nam informacje. Fajnym dodatkiem jest naklejka z tym, kto zrobił dany produkt oraz z terminem ważności. Nie jestem pewna, czy zdążę użyć całe opakowanie :)

Czyścik ma cudowny zapach, po otwarciu kojarzy mi się ze świątecznymi wypiekami :) Niestety jest to produkt sezonowy i dostępny tylko w okresie Świąt Bożego Narodzenia.
Produkty Lush należy przechowywać w lodówce, aby zachowały świeżość.

Jest bardzo gesty, głównym składnikiem są mielone migdały. W produkcie są większe kawałki migdałów i one bardzo delikatnie peelingują twarz. Samo użytkowanie nie jest szczególnie skomplikowane. Bierzemy kawałek produktu na dłoń (na zdjęciu również widać kawałek algi, które oczywiście również używam).

Rozrabiam go z wodą i otrzymuję taką oto papkę, którą nakładam na twarz. Masuję buzię przez chwilę i następnie zmywam.
Jak wygląda mój rytuał oczyszczający?
Najpierw wykonuję demakijaż oczu, twarz oczyszczam  chusteczką do demakijażu i następnie czyścik idzie w ruch. Nie używam go na makijaż, bo on nie jest po to aby zmyć makijaż, chcę aby dogłębnie oczyścił mi cerę. Po nim jeszcze używam hydrolatu tak dla upewnienia się, bo muszę mieć idealnie oczyszczoną twarz.
Efekt to świetnie oczyszczona i przede wszystkim nawilżona cera. Na twarzy nie zostaje żaden tłusty film. Używam go rano i wieczorem, czasami zastępuję go czymś innym, ale zdecydowanie oczyszczanie twarzy nim należy do ogromnych przyjemności.

Niestety szkoda, że nie jest dostępny w Polsce, ponoć w październiku ma być otwarty Lush w Warszawie.



Moja cera mieszana trądzikowa uwielbia ten czyścik :) Od kiedy go używam stan mojej cery polepszył się, nie jest to tylko jego zasługa, ale dzięki niemu również zawdzięczam poprawę cery.




P.S.
Co myślicie o wspólnym zamówieniu z Lush? 
Koszty przesyłki kurierem do Polski wynoszą £20 (ok 100zł! ), więc jakby kilka osób się zgłosiło, to o wiele mniej wyszłoby na głowę i to wygląda bardziej kusząco :) Oczywiście mogłabym się zająć takim zamówieniem. Na pewno nie polecam najtańszej przesyłki z Lush, bo do mnie taka paczka nie dotarła nawet.
Ja zamawiałam z brytyjskiej strony Lush >>Klik<
Musiałoby być chociaż 10 osób, żeby za przesyłkę nie wyszło tragicznie (dodatkowo ja potem musiałabym wysłać paczkę Pocztą Polską - to też koszty, ewentualnie odbiór osobisty w Gdyni). 

Byłyby chętne? ;>

pozdrawiam,

Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | Beauty Blog , Blogger