maja 27, 2013

Lovely, Clasic Nail Polish, 369

Lovely, Clasic Nail Polish, 369





Dziś mam dla Was klasyczną czerwień z nowej kolekcji Wibo o nazwie Classic Nail Polish. Czerwienie u mnie na paznokciach goszczą raczej na jakieś okazje, na co dzień decyduję się na odważne kolory :) Ale postanowiłam sprawdzić czy lakiery z tej serii są równie świetne jak z Gloss like Gel...
Dwie warstwy lakieru świetnie kryją, pędzelek jest równie świetny jak ten z serii Gloss like gel i nie smuży, lakier szybko schnie.
Niestety lakier nie grzeszy trwałością, na drugi dzień miałam pościerane końcówki...
Cena: 5,80 zł / 8ml
Dostępność: Rossman

Kolor śliczny, jednak ja rzadko noszę czerwienie, ale warto mieć w swoich zasobach lakierowych chociaż jedną czerwień :) Tej czerwieni za słabą trwałość niestety nie polecam...

pozdrawiam,

maja 26, 2013

Paradisi, mini dyfuzor zapachowy, róża ogrodowa

Paradisi, mini dyfuzor zapachowy, róża ogrodowa





Całkiem niedawno dostałam od firmy paradisi woski do kominków do przetestowania i przy okazji postanowiłam kupić mini dyfuzor na próbę. Miałam wcześniej takie dyfuzory i jest to świetna sprawa, gdy nie chcemy tego non stop pilnować, tak jak np. kominka zapachowego.





Mini Reed Diffuser 50ml – mini dyfuzor zapachowy, potocznie nazywany patyczkami zapachowymi, nadadzą klimat w małej wielkości pomieszczeniu. Zapach wydobywa się dzięki patyczkom z trzciny. Produkt, który bez większej opieki będzie pachniał tygodniami.
Róża Ogrodowa (Rose Garden) Słodki zapach świeżo ściętego bukietu róż z dodatkiem gardenii. Nic dodać, nic ująć.

Colony to firma z 30-to letnią tradycją wyrobu produktów zapachowych. Sprzedawane w wielu popularnych sklepach w Anglii. W naszej kolekcji Colony używamy najlepszych składników, współpracujemy z jednymi z najlepszych domów zapachowych świata, aby stworzyć nasze zapachy "must have". Nasze popularne, robione tylko w Anglii produkty są dostępne w wielu różnych rodzajach, jak i wielu niesamowitych zapachach.

Właściwości produktu
Zapach
Kwiatowy
Nazwa
Róża Ogrodowa
Pojemność
50ml
Gdzie używać?
Zapach do salonu
Zapach do sypialni
Zapach do łazienki
Zalecenia
Trwałość zapachu zależy od miejsca, w którym stoi. Ustawienie w pobliżu źródeł ciepła takich jak grzejnik, kominek czy na oknie może spowodować szybsze ulatnianie zapachu. Zaleca się odwracanie patyczków co tydzień.
Środki ostrożności
Produkt można pozostawić bez opieki. Dyfuzory zapachowe należy stawiać na płaskiej równej powierzchni. Należy unikać kontaktu ze skórą i oczami.







Szklane opakowanie, a w nim patyczki wygląda elegancko i może stać praktycznie wszędzie. Na początku postawiłam go w pokoju, ale w sumie tam palę woski i po co mieszać zapachy :) Później miał iść do łazienki na pralkę, ale ja mam bardzo ciekawskiego kota i baliśmy się, że będzie zaczepiał patyczki. W końcu został w łazience, ale wysoko na półce. Na początku czułam zapach, ale potem zaczął słabnąć i po kilku dniach nic nie było czuć. Co tydzień te patyczki trzeba odwracać i odwróciłam je i po jakimś tygodniu przypomniałam sobie, że tam stoi dyfuzor, którego i tak nie czuć. Musiałam zmienić miejsce dla niego. Trafił do toalety na podłogę przy drzwiach, tam gdzie kot nie ma wstępu. Dyfuzor stoi przy drzwiach i pachnie przepięknie :) Znalazłam dla niego idealne miejsce, w którym pachnie :) Niestety nie pachnie przez cały tydzień, przewracam więc patyczki częściej.
Tak jak napisałam, trzeba znaleźć dla niego odpowiednie miejsce, bo inaczej może się tylko marnować. Nie nadaje się do dużych pomieszczeń, nie będzie go po prostu czuć, ale w małym pokoju jak najbardziej może stać :) 
Co do samego zapachu to jest cudowny, świeży i kwiatowy. Sama przyjemność mieć ten zapach i najważniejsze nie trzeba go pilnować tak jak kominku zapachowego (ja muszę pilnować, żeby kot mi koło tego nie usiadł, a raz już miał trochę włosów w wosku... )
Co do wydajności produktu, to nie ma rewelacji.  Mam go od ponad 2 tygodnie, a w opakowaniu  zostało około 1/3 opakowania. Domyślam się, że za długo nie postoi.

Cena: 25zł / 50ml
Dostępność: paradisi.pl mają też inne zapachy 







Bardzo lubię tego typu rozwiązania, nie trzeba podłączać do prądu, aby zapach się uwalniał, ani nie trzeba zapalać żadnych świeczek. Po prostu pachnie sam z siebie i bardzo go za to lubię. Jeszcze ten przepiękny zapach, który jest godny polecenia :) Szkoda, że tak mało wydajny, ale taki zakup raz na miesiąc to nie tragedia, a sklep oferuje również zapas do dyfuzorów :)

pozdrawiam,

maja 25, 2013

Mizon, Honey Black Sugar Scrub

Mizon, Honey Black Sugar Scrub






Od jakiegoś już czasu mam okazję używać ten peeling, dzięki zakupom grupowym załapałam się na jego sporą próbkę w oryginalnym opakowaniu. Nie chciałam brać całego, bo nie kosztuje mało, więc wolałam najpierw sprawdzić ;)






*Naturalny proszek z czarnego cukru złuszcza martwe komórki skóry, zaskórniki i skutecznie kontroluje nadmierne wydzielanie sebum. Łagodne oczyszczanie Honey Black Sugar Scrub 2 do 3 razy w tygodniu będzie utrzymywać skórę oczyszczoną z dala od zaskórników i nadmiernego sebum.
- Oliwa z oliwek, olej z pestek winogron, olej z nasion Meadowfoam, olej z pestek słonecznika - 
Różne oleje roślinne, ekstrakt z miodu i składniki odżywcze wzbogacają skórę. Te ziołowe składniki sprawią, ze skóra będzie gładka i promienna jak jedwab.

Główne składniki;
Naturalny efekt usuwania martwych komórek skóry - proszek z czarnego cukru,
Efekt nawilżający - gliceryna,
Elastyczność skóry - witamina E,
Antyoksydant - ekstrakt kakao, masło z nasion mango,
Ulga dla skóry - angelica leaf/stemextract (
Dzięgiel leśny??), ekstrakt z zielonej herbaty, ekstrakt z cytryny,
Nawilżający + uelastyczniający + rozjaśniający - oliwa z oliwek, olej z pestek winogron,
olej z nasion Meadowfoam, olej z pestek słonecznika. 

Stosowanie:
Umyj twarz ciepłą wodą i osusz ją.
Weź odpowiednią ilość i rozprowadź na całą twarz z wyjątkiem okolic oczu i ust.
Masuj krążąc palcami od 3 do 5 minut. Zostaw na około 5 minut.
Spłucz ciepłą wodą.

*moje tłumaczenie ze strony sklepu
 
Skład:






Peeling zamknięty w plastikowym okrągłym opakowaniu. Oprócz nakrętki ma jeszcze dodatkowe ochronne plastikowe zamknięcie. Do takiego produktu lepiej używać patyczka, bo grzebanie paluchami jest niehigieniczne, a na początku nabierałam go palcami to strasznie wchodził pod paznokcie.
Ma bardzo przyjemny zapach - ja wyczuwam tam najbardziej miód i delikatny zapach ziół.
Peeling ma gęstą konsystencję, jest zbity, ale w kontakcie z wodą rozprowadzanie nie jest takie trudne.
Jak widać zawiera w sobie bardzo dużo drobinek cukru, przez co jest naprawdę bardzo mocnym zdzierakiem. Osoby z wrażliwą cerą nie powinny go używać, bo może podrażnić. Ja mam cerę trądzikową, mieszaną i u mnie świetnie się sprawdził.
Peeling nakładałam na mokrą twarz, bo jest zbyt mocny, aby używać do na suchą (tak jak wskazuje producent). Po nałożeniu na twarz zaczynam masowanie i drobinki cukru na początku tak silnie zdzierające rozpuszczają się i po chwili masujemy twarz jakby żelem. Peeling nie pieni się.
Używam go 2 razy w tygodniu, gdy widzę, że mam problem z suchymi skórkami lub gdy po prostu mam chęć na dogłębne oczyszczenie twarzy. Po użyciu jestem bardzo zadowolona, buzia bardzo gładka w dotyku, nie jest wysuszona, nie mam żadnych podrażnień. Nie zostawia też tłustego filmu. Chciałoby się rzec efekt wow :) 
Ale producent obiecuje usunięcie zaskórników, niestety nie wywiązuje się z tego, na jego szczęście cała reszta jest jak najbardziej spełniona :)

Cena: ok. 20$ z wysyłką / 80g
Dostępność: ebay






Bardzo polubiłam ten peeling i w tym momencie jest moim KWC, myślę, że jeszcze wrócę do niego jak wykończę obecne opakowanie :) Chyba, że znajdzie się godny zastępca ;)

pozdrawiam,

maja 24, 2013

Wibo, Gel like, 07 blue lake by Gosia

Wibo, Gel like, 07 blue lake by Gosia





Przyszła pora na kolejny post lakierowy, dziś śliczny błękitny lakier o nazwie blue lake (na zdjęciach mam literówkę, bo najpierw źle spojrzałam;)
Szczerze powiedziawszy to ten lakier jest ciut lepszy od lakieru Mary Rose. Sam kolor jest bardzo ładny, lubię odcienie niebieskiego na paznokciach.
Pędzelek niestety nie zachwyca, tak jak w poprzednim kolorze  z tej serii, ale lakier ogólnie nie smuży i nie rozlewa po paznokciach. Wyschnął całkiem szybko, ale z trwałością nie ma rewelacji. Trzeciego dnia miałam już spore odpryski.

A jak Wam podoba się ten kolor ? :)


PS. zapraszam na moje rozdanie na FB :) Ale na tym nie koniec :>
>>KLIK<<

pozdrawiam,

maja 19, 2013

Wibo, Gel like, 05 Mary Rose by Jamapi

Wibo, Gel like, 05 Mary Rose by Jamapi





Mam dziś dla Was kolejny lakier z Wibo Bixa (normalnie teraz tak często maluję nowymi lakierami jak nigdy :D W sumie nigdy na raz nie miałam AŻ tyle lakierów :) .  Więc dziś mam dla Was znany już w blogosferze lakier Jamapi o nazwie Mary Rose z blogerskiej kolekcji. Wzięłam go w obroty, bo bardzo spodobał mi się ten błysk w buteleczce.
Szczerze po przetestowaniu prawie wszystkich lakierów z serii Gloss Like Gel normalnie jestem rozczarowana tym lakierem... Czym dokładnie? To o tym niżej...
Kolor ma naprawdę prześliczny, ładnie mieni się w słońcu, jest więc fajną alternatywą dla osób, które wolą klasyczne czerwienie na paznokciach, bądź ich odcienie.
Bardzo zawiódł mnie pędzelek, jest taki malutki, że naprawdę ciężko było mi pomalować nim paznokcie... Hmm, chyba za bardzo przyzwyczaiłam się do nowego pędzelka lakierów Lovely... Ogólnie lakier nakładało się dobrze, bo sam w sobie nie jest leisty, ani za gęsty. Również nie smuży, ale wydaje mi się, że bardzo długo mi schnął...
Na paznokciach 2 warstwy lakieru, wiec krycie ma w porządku.
Co do trwałości, to niestety też poległ, już drugiego dnia odpryski? Oj Mary Rose, nieładnie... Lakier Oleski, który miałam okazję użyć jako pierwszy zdecydowanie lepiej się trzymał... Nie wiem od czego to zależy...

Ehh... Taki piękny kolor i żeby tak mnie zawiódł, a liczyłam na rewelację, w końcu kolor stworzyła Jamapi :D

pozdrawiam,

maja 18, 2013

Najnowsze zdobycze, nie tylko kosmetyczne :>

Najnowsze zdobycze, nie tylko kosmetyczne :>





Troszkę się tego uzbierało w ostatnim czasie, ale oczywiście tak jakoś wyszło :) Najpierw zakup u jednej z blogerek, bardzo zależało mi na maseczce na nos z The Face Shop, do tego miniaturka podkładu benefit, cień inglota i dostałam krem do rąk Kamill.
Udało mi się być wśród 200 dziewczyn w konkursie Biovaxu "czapki z głów" i wygrałam maskę do włosów :) Do tego moje zdjęcie było wśród szczęśliwej 20 :D A to jest to szczęśliwe zdjęcie:

Ogólnie nie używam żadnych spf na ciało, ani na twarz, bo zapominam o tym, a że opalam się na brązowo, to nawet nie czuję takiej potrzeby. Ale od kiedy mam tatuaż o niego muszę dbać i postanowiłam kupić preparat na znamiona z Ziaji :) btw. jakie opakowanie a jaka tubka w nim była :D
A przy okazji zdjęcie tatuażu, dla Tych co nie widzieli, a wrzucałam na FB ;)

kolejne zakupy to Hebe i kupione w promocji plastry sensual, które uwielbiam, ale tej wersji jeszcze nie miałam ;) Kupiłam również płyn dwufazowy bielendy, co tu dużo mówić jest najlepszy :) I oczywiście dwa Essie w promocji :) Jeden wzięłam ja, a drugi moja przyszła teściowa ;)
I spontaniczne zakupy w Housie, ale za to jakie udane ) jestem mega zadowolona !!! Tym bardziej jak załapałam się na promocję - drugi za 1 zł :)
Ja noszę tylko wkrętki, uwielbiam po prostu, są takie delikatne nienachalne, a te są prześliczne :) 9,90zł
Bransoleta na rękę, śliczna i elegancka, przyda się na pewno:) 14,90zł
Naszyjnik, nigdy takiego nie miałam, a ten bardzo mi się spodobał :) 14,90zł
Kolejny naszyjnik, na początku nie byłam do niego przekonana, ale jednak skusiłam się. 29,90 zł.
Za całość zapłaciłam około 40zł, czyli jakby wychodzi 10zł za sztukę, deal życia :D
 No i buty, oczywiście w szafie się nie mieszczą buty, ale nie mam w czym chodzić...
 Prześliczne, kobiece sandałki, już czuję jak będę w nich popylać latem i nawet wiosną już :> 39,90 zł.
I nowe baleriny, bo moje stare coś sfatygowane i wczoraj natarłam sobie palec dzięki nim...
Na buty nie lubię dużo wydawać, bo czy drogie czy tanie to i tak tyle samo w nich chodzę :)

jak Wam się podobają moje nowości :)

pozdrawiam,
Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | Beauty Blog , Blogger