Chwilę temu załapałam się na testowanie maski w płacie z olejem aligatora. Bardzo zaintrygował mnie ten produkt, ale wiem, że może być trochę kontrowersyjny. Ja jednak nie mam oporów przed użyciem takiego produktu. Ta maska pochodzi ze sklepu www.wowcosme.com. Ja ostatnio polubiłam maseczki w płacie, a koreańskie i japońskie kosmetyki zawsze mnie intrygowały i lubiłam je testować. Dlatego też ta maseczka niesamowicie mnie ciekawiła.
EFEKTY:
• wygładzenie zmarszczek
• odżywienie skóry
• poprawa nawilżenia
• rozświetlenie
• poprawa jędrności i napięcia skóry
• łagodzenie zmian trądzikowych
• zmniejszenie rozszerzonych naczynek
• wygładzenie zmarszczek
• odżywienie skóry
• poprawa nawilżenia
• rozświetlenie
• poprawa jędrności i napięcia skóry
• łagodzenie zmian trądzikowych
• zmniejszenie rozszerzonych naczynek
SKŁADNIKI AKTYWNE:
Olej z krokodyla 3%, ekstrakt z miodu,
wyciąg z korzenia Cimicifuga Dahurica, wyciąg z kawioru, wyciąg z
gruszki, wyciąg z krwiściągu lekarskiego, wyciąg z wąkrotki azjatyckiej,
borówka amerykańska, ekstrakt z grzybów Phellinus Linteus, wyciąg z
huby brzozowej, wyciąg z korzenia lukrecji, wyciąg z korzenia rdestu
wielokwiatowego, ekstrakt z nasion sezamu indyjskiego, wyciąg z korzenia
arcydzięgla olbrzymiego, wyciąg z kory morwy białej, wyciąg z korzenia
piwonii chińskiej, wyciąg z korzenia perełkowca wąskolistnego, wyciąg z
korzenia tarczycy bajkalskiej, wyciąg z łupiny kasztana japońskiego,
masło shea, hydrolizat kolagenu, kofeina.
Opakowanie / Aplikacja
Maska znajduje się w foliowej saszetce. Wygląd opakowania jest dość ciekawy, bo imituje skórę krokodyla. W środku znajduje się maseczka w płachcie z naturalnej celulozy. Dodatkowo jest tak zwinięta, że pomiędzy niej jest kawałek folii oddzielający, tak więc bez problemu ją rozwijamy i nakładamy na twarz. Jest niesamowicie mocno nasączona i przy nakładaniu na twarz sprawia wrażenie jakby miało z niej cieknąć.
Nakładanie takiej maseczki zaczynamy od środka twarzy i dopasowania do okolic oczu, następnie dopasowuję czoło, policzki i brodę. Dzięki temu rozłoży się równomiernie.
Działanie
Maseczkę trzymałam na twarzy 20 minut. Tuż po nałożeniu odczuwalne jest przyjemne ciepło. Bardzo się bałam reakcji alergicznej, ale na szczęście nie pojawiła się. Jak pisałam wyżej maska jest bardzo mocno nasączona i przez cały czas aplikacji trzymała się świetnie na twarzy. Podczas tego czasu oczekiwania nic nie piekło, nie swędziało. Ciężko jest w niej cokolwiek mówić, bo się zaczyna poruszać, więc najlepiej się zrelaksować, zamknąć oczy i po prostu odpocząć.
Po zdjęciu jej na twarzy pozostaje dużo serum i powinno się to wklepać delikatnie w twarz i czekać aż się całkowicie wchłonie. To serum to właśnie bogactwo składników i im więcej tym lepiej. Nawet w opakowaniu zostaje jeszcze trochę serum, więc można sobie zostawić i użyć na drugi dzień. Skład jest dość długi, ale ma w sobie same dobrocie.
Cera od razu po zdjęciu jest niesamowicie nawilżona, jest też odświeżona i przyjemna w dotyku. Ja mam bardzo suchą skórę, więc wręcz poczułam ogromną ulgę. Ale największe zaskoczenie czekało na mnie rano.
Twarz po przebudzeniu nie była zaczerwieniona, tylko wręcz rozjaśniona. Do tego odczuwalna było poprawa napięcia skóry i zmiany trądzikowe są załagodzone.
Cena / Dostępność
Maska kosztuje 16 zł i dostępna jest na stronie wowcosme.com. Oprócz tej z nawilżającej są także jeszcze dwie: kojąco/oczyszczająca oraz wyrównująca.
Według mnie jest to jedna z lepszych maseczek jakie miałam. Efekty, które obiecuje producent są spełnione praktycznie w 100%, jednak nie jest to trwałe. Ale zazwyczaj działanie maseczek jest chwilowe. Polecam zwłaszcza użyć na noc, cera rano wygląd cudownie.
pozdrawiam,
Mimo że produkt otrzymałam od portalu urodaizdrowie w ramach akcji testowania nie wpływa na moją opinię o tym produkcie.