Mam chwilę odpoczynku, przyjechałam do Gdyni do narzeczonego nadrobić trochę z pracą licencjacką i przy okazji wybrałam się z Lubym na zakupy:) A to z takiej racji, bo mu nie zawsze podoba się to co ja kupuję, a tak to mi doradza.
I jak ja kupuję coś sama, to coś jest z tym nie tak. pokazywałam Wam buty kupione w CCC i po pierwszym założeniu rozkleił się czubek ;/ I to nie pierwszy raz coś nie tak z tym co kupię, jakie przeboje miałam z laptopem...
Na pierwszy ogień idą masełko i żel do mycia rąk bez użycia wody z TBS :) Masełko 50ml 20zł pachnie bardzo delikatnie. I żel kosztował 10zł i dobrze mieć go pod ręką.
Torba z MOHITO. Szukałam namiętnie dużej listonoszki, która będzie przy okazji śliczna:) W Gdyni jak ją ujrzałam to ją chciałam kupić, ale nie było paska na ramię. To pognałam dziś do Gdańska i mam <jupi!> :) Cena 119zł (dziś była promocja 25% taniej i zapłaciłam około 89zł )
zdjęcie z internetu:
![]() |
Dwie koszulki 2za1 cena ok.40zł z H&M
Szukałam bronzera bez drobinek i skusiłam się na Rimmel Match perfection. Zobaczymy ile jest o wart:) cena około 22zł
Do tego kupiłam małego pendriva, bo muszę mieć taki, żeby gdzieś trzymać ważne dokumenty, a mam jeden na uczelnię, ale tam często wirusy jakieś i aż strach...
![]() |
zdjęcie grafika google |
Miłego wieczoru :)
pozdrawiam,