Zakupy na aliexpress potrafią wciągać :) Do tej pory zdarzyło mi się kupować głównie akcesoria do makijażu lub lakiery hybrydowe. Ale zaczęła mnie kusić także kolorówka, dlatego skusiłam się na Lime Crime - Velvetines. Są to matowe pomadki, niestety nie są oryginalne i nie mają żadnych atestów. Są to tak naprawdę chińskie podróby. Jednak postanowiłam spróbować i zamówić dwa kolory.
Skusiłam się na kolor Cashmere, czyli jasny fiolet, który jest ostatnio bardzo modny i mi się też spodobał. Lepiej się czuję w ciemnych kolorach, więc ten wzięłam tak naprawdę, aby sprawdzić jak będę wyglądać w takim odcieniu. A drugi kolor Wicked to piękny ciemny burgund.
Opakowanie / Konsystencja / Aplikacja
Pomadki znajdują się w ładnym matowym szklanym opakowaniu. Dodatkowo zapakowane w kartonowe pudełeczko. Mają delikatną, płynną konsystencję i delikatnie, całkiem przyjemnie pachną.
Obie pomadki są kremowe, ale pomadka Cashmere rozprowadza się idealnie na ustach. Za to kolor Wicked jest okropny w rozprowadzaniu, bardzo ciężko uzyskać jednolity kolor na ustach, co będzie widać niżej. Najtrudniej jest przy granicy ust, bo tam albo się nałoży za dużo, albo nierówno i brzydko to wygląda. Jeszcze pędzelkiem można to jakoś uratować.
Efekty / Trwałość
Pomadki są bardzo matowe. Z takim mocnym matem na ustach to się jeszcze nie spotkałam i nie miałam takiej pomadki. Po nałożeniu usta po chwili zastygają i czuć jak się napinają. Bardzo ważne jest nawilżenie ust pod te pomadki, bo podkreślą każdą jedną skórkę.
Trwałość koloru CASHMERE jest niesamowita, trzyma się bardzo długo, aż mam wrażenie że nie chce zejść. Po zastygnięciu i przetarciu palcem nic się nie rozmazało. Picie wody jej nie rusza. Trwałość WICKED jest też długa, ale to jak wygląda po chwili po użyciu nie pozwala na wyjście z nią na ustach. Dalej zobaczycie dlaczego.
Po jedzeniu nie wiem jak się zachowują, bo nie odważyłam się w nich jeść (ze względu na produkt z aliexpress).
Cena / Dostępność
Tak jak pisałam kupiłam je na Aliexpress u tego sprzedawcy i jedna po przeliczeniu na zł wyszła niecałe 5 zł.
Poniżej obie pomadki na ustach.
Dodam, że pomadka w kolorze Wicked po nałożeniu po chwili wygląda tak jak na zdjęciu poniżej. Wyglądała tak za każdym razem, więc niestety tej nie polecam.
Fajne jest to, że możemy sobie kupić tanio matowe pomadki, które są tak naprawdę podróbami drogich kosmetyków. Tutaj mam przykład, że jeden odcień może nam się trafić idealny, a inny bardzo kiepski. Samo to, że są kupione na Aliexpress i nie mają atestów odpycha mnie od używania ich i nie sięgam po nie. Zaciekawiłam swoją ciekawość i kto wie, może jeszcze skuszę się na coś z kolorówki z Aliexpress :)
pozdrawiam,