Uwielbiam kupować boxy, ponieważ w środku znajduje się wiele fajnych kosmetyków, a tak naprawdę osobno nie kupiłybyśmy ich w tej cenie co w całości w pudełku. sSczerze mówiąc wolę wiedzieć co znajdzie się w pudełku, które kupuję, a w JoyBox wiemy co kupujemy. To moje drugie pudełko JoyBox i dziś chcę Wam pokazać zawartość mojego boxa "XMAS".
Według mnie zawartość opakowania jest świetna! Jego wartość to ponad 180 zł w cenach regularnych i znacznie przekracza kwotę, którą za niego zapłaciłam, czyli 49 zł, już z wysyłką. Niestety troszkę rozlał się znajdujący w środku płyn micelarny, ale nic poważnie nie zalał, oprócz pudełka :)
Po otwarciu zdziwiłam się, że znajdują się tam trzy maseczki Garnier, byłam pewna, że znajdzie się tylko jedna. Bardzo miłe zaskoczenie, jestem ich bardzo ciekawa. A maseczki są w płacie, także wyjmujemy i od razu nakładamy na twarz.
Cena: 8,99 zł / maska
Krem Oillan otrzymałam także na ostatnim spotkaniu blogerek, o którym pisałam TUTAJ. Mam zamiar zrobić rozdanie, więc prawdopodobnie jeden z kremów trafi w czyjeś ręce :)
Cena 19zł/ 40ml
Kaszmirowy olejek do kąpieli brzmi bardzo luksusowo, ja niestety nie mam wanny, więc może zużyję go pod prysznicem, zobaczymy :)
Cena: 12,9 zł/200ml
A to jest główny kosmetyk, dla którego chciałam mieć to pudełko :D Mimo, że to wibo ogólnodostępne, to warto go kupić w tym boxie w cenie 49 zł, bo sam kosmetyk kosztuje niecałe 30 zł. A już raz użyłam i pozytywnie mnie zaskoczył.
Cena: 29,99 zł / 9 g
Kosmetyki Sylveco uwielbiam. Miałam kiedyś krem i był świetny, teraz mam peeling oczyszczający i go uwielbiam. Tego peelingu jestem mega ciekawa.
Cena: 25,99 zł / 75 ml
Kosmetyki Dermedic bardzo lubię, dlatego pojawienie się płynu micelarnego również mnie ucieszyło. Niestety troszeczkę się rozlał, ale dużo go nie ubyło. Czekam tylko aż go użyję :)
Cena: 12 zł / 100 ml
Bardzo lubię Kneipp za piękne zapachy. Miałam olejek do kąpieli, ale że nie mam wanny to używałam go do miski z wodą i moczyłam nóżki. Dzięki temu nie dość, że stopy były nawilżone to jeszcze pięknie pachniało. Mam nadzieję, że ten olejek do ciała równie dobrze się sprawdzi, a chcę go używać na moje rozstępy na brzuchu.
Cena 5,90/ 20ml
Produktów do paznokci nigdy mało, ja jednak nie jestem fanką czerwieni na paznokciach i lakier Catrice prawdopodobnie trafi w inne ręce. Jednak oliwka z Semilac bardzo się przyda i na pewno podczas manicure hybrydowego nie raz go użyję.
Cena Catrice: 10,49 zł / 10 ml
Cena Semilac: 12 zł/ 12 ml
Cena Semilac: 12 zł/ 12 ml
Kremów do rąk mam sporo, a jestem taką osobą, która nie bardzo przepada za używaniem ich. Chyba, że mam suchą skórę nie do wytrzymania. A Vianek to także produkt firmy Sylveco.
Cena: 14,99 zł/ 75 ml
Z dodatkowych produktów wybrałam zapach Yankee Candle, jednak troszkę się zawiodłam otrzymując zapach anyżu z pomarańczą. Zapach już odpaliłam i nie czułam go w ogóle, a na sucho pachniało lekarstwami. Fajne jest to, że oprócz samplera otrzymujemy także szklany słoiczek.
Cena: 11 zł / świeczka
I to cała zawartość mojego boxa. Całość mi bardzo odpowiada i jestem bardzo zadowolona z zakupu.
A co Wy sądzicie o tym pudełku? Kupujecie boxy?
pozdrawiam,