Jako, że w tym miesiącu nie zdążyłam wcześniej opublikować samego ShinyBoxa, a do tego InspiredBy przyszedł zaledwie dwa dni później to pokażę Wam dziś zawartość obu pudełek naraz :) Niech Was nie zmyli grafika wyżej, Inspired By przyszedł właśnie w takim świątecznym pudełku :D

Mam nadzieję, że post nie będzie za długi i Was zainteresuje :D Ciekawi, które pudełko w tym miesiącu jest lepsze? ;)
Po
raz kolejny w pudełku znajdujemy minimagazyn, w którym znajdziemy nie
tylko rozpiskę kosmetyków z pudełka, ale też kilka porad oraz masę
reklam ;) Poza tym pudełko to jak nazwa "Think Pink" i różowa wstążka na opakowaniu wskazują na profilaktykę chorób raka piersi, w końcu październik jest miesiącem walki z tą chorobą. Oprócz tego w pudełku znajdujemy ulotkę z instrukcją jak wykonywać badanie piersi oraz zniżkę 10% na takie badanie od DrBarbara.pl.
Mamy też kupon o wartości 50 zł na zakup kolagenu do picia BlueCalorad na hasło "ShinyBox" do realizacji w sklepie gshpolska.pl, oraz najnowszy katalog Avon :)
Mamy też kupon o wartości 50 zł na zakup kolagenu do picia BlueCalorad na hasło "ShinyBox" do realizacji w sklepie gshpolska.pl, oraz najnowszy katalog Avon :)
Szata graficzna jest ładna, ale ważne, że przypomina nam o profilaktyce raka piersi.
Koszt pudełka to 49 zł z wysyłką w subskrypcji, a więcej na temat tego pudełka znajdziecie TUTAJ.
Znalazło się u mnie 7 produktów pełnowymiarowych i jedna próbka. Po raz kolejny dla osób, których październikowy shinybox był przynajmniej drugim w jednej subskrypcji lub
posiadały ciągłość pakietu był dodatkowy produkt od Figs & Rouge, którego ambasadorki
niestety nie otrzymały :(
Barnängen - All Over Rescue Body Balm - Po balsamy do ciała za często nie sięgam, jednak może to być idealny produkt na popękaną skórę, tak mi się przynajmniej wydaje. Opakowanie od razu skojarzyło mi się ze Skandynawią i silnie nawilżającymi kremami i jak doczytałam o marce to właśnie okazuje się, że marka łączy skandynawskie składniki i szwedzką prostotę.
7th Heaven - maseczka do twarzy (mix rodzajów) - były dostępne 3 rodzaje maseczek, w sumie tak naprawdę dwie maseczki i jedne plastry na nos i ja akurat dostałam plastry. Ogólnie lubię takie plasterki na nos, ale liczyłam bardziej na jedną z maseczek ;) Ale to nic, plastry też się przydadzą.
Bispol - świece zapachowe w szkle - Otrzymałam wersję zapachową Diamond Chic i bardzo spodobał mi się ten zapach, ale niestety paliłam dziś go pół dnia i nic a nic nie rozchodzi się po mieszkaniu :( Może za to robić fajny klimat.
EFEKTIMA - Institut Algae-Lift - Ta maska bardzo mnie zaciekawiła i cieszę się, że się pojawiła w moim pudełku, bo występowała zamiennie z produktami Dermofuture. Z tą marką akurat jeszcze nie miałam do czynienia, a Dermofuture wielkorotnie :) Ta maska do najtańszych nie należy i nie wiem czy sama bym skusiła się na jej zakup, ale mam nadzieję, że zaskoczy mnie pozytywnie, bo algi bardzo lubię.
Jantar Medica - wcierka z wyciągiem z bursztynu do skóry głowy i włosów zniszczonych - tym produktem ekipa Shiny wstrzeliła się idealnie w moje potrzeby, bo miałam zamiar kupić właśnie wcierkę tej marki :) Wypada mi sporo włosów, więc pora zadbać o te kwestię. A dodatkowo zaskoczyło mnie opakowanie, kiedyś miałam wcierkę w szklanej butelce jak Amol, a tu proszę psikacz :D
AVON mark - Szminka doskonała (LIQUID LIP) - Tą pomadkę zauważyłam wcześniej na blogach, gdy marka Avon rozsyłała swoje przesyłki niespodzianki :) Sama nie spodziewałam się jej spotkać w tym pudełku, ale jest. Kolor niestety nie mój, ale użyłam na próbę i jakoś nie jestem póki co przekonana i ma śmieszną konsystencję musu, a w tej cenie 32 zł raczej bym jej nie kupiła.
Foods By Ann - Pocket energy bar - Fajnie, że pojawiło się też coś zdrowego w pudełku, czyli batonik energetyczny o prostym składzie - bo zawiera same owoce i przyprawy, tutaj u mnie jabłko i cynamon. Nie smakował mi zbytnio, bo zostawiał dziwny posmak w ustach, ale ja nie przepadam za cynamonem i pewnie temu.
Pojawiła się też próbka kremu do cery naczynkowej, więc dla mnie idealnie, bo nie dość, że mam suchą, problematyczna cerę to jeszcze z naczynkami... Występowały tu zamiennie 4 różne kremy i trafiały się losowo.
A teraz pora na zawartość pudełka Inspired By U.R.O.K. z edycji XVIII :)
Samo pudełko z jakiejś starej edycji, ale to dlatego, że nie zawartość nie mieściła się w standardowym pudełeczku. Tutaj też pojawiły się oczywiście kupony:
do Chocolissimo.pl 20 zł rabatu przy zakupie za minimum 80 zł, kod rabatowy: INSPIREDBY2017,
do sklepu gshpolska.pl ten sam kupon, który znalazł się w shinyboxie do BlueCalorad o wartości 50 zł na hasło "ShinyBox"
do pakamera.pl 20 zł rabatu przy zakupach za minimum 200 zł.
W pudełku znalazło się aż 9 produktów pełnowymiarowych! :) Koszt takiego pudełka to 39 zł, a dostępny jest TUTAJ. A więcej na temat samych produktów poczytacie dalej.
Deborah Milano podkład Dress Me Perfect - Bardzo cieszy mnie obecność tego produktu w pudełku, gdyż wiele razy widziałam jak Karolina (pasjekaroliny) chwaliła produkty tej marki. Sama na promocji w Rossmanie miałam ochotę na pomadkę tej marki, ale nie mogłam na nią trafić. Trochę mnie martwi ten najjaśniejszy kolor, bo może być za jasny, ale ponoć dopasowuje się do cery :) Sprawdzimy :)
SheFoot - złuszczająca maska do stóp - to jest coś bardzo ciekawego i nawet przeboleję to, że po raz kolejny pojawiła się z pudełka na pudełko marka SheFoot :D Na pewno z wielką chęcią użyję, bo skarpetki złuszczające uwielbiam.
O'Herbal - Spray zwiększający objętość cienkich włosów - kolejny idealny produkt dla mnie :) Mam cienkie włosy i oklapnięte u nasady, także mam nadzieję, że ten spray się u mnie sprawdzi. Samą markę lubię i miałam z nią do czynienia wiele razy, więc pokładam w tym sprayu wielkie nadzieje.
Insight Professional - szampon do skóry wrażliwej - Jest to produkt, który bardzo mnie zaciekawił, a pochodzi z oferty Pakamera. Super, że może go stosować cała rodzina, w tym dzieci, więc może i Maja skorzysta :)
Cashmere, utrwalająca baza pod cienie - Ta baza pojawiła się w poprzednim pudełku ShinyBox, więc ta pewnie poleci do kogoś innego. Póki co ją używam i jest ok, delikatnie wyrównuje koloryt, a cienie się dobrze na niej blendują.
Moja Farma Urody - sól do kąpieli - Tego produktu niestety nie zużyję, chyba że do wymoczenia stóp, bo nie mam wanny. Ale ciekawi mnie, lubię czasami zrobić takie spa dla stóp i wtedy użyć soli, peelingu, maski :) Zobaczymy, tym bardziej, że firma z moich rodzinnych stron (koło Białegostoku).
Podopharm - Maska do dłoni i stóp z mikrosrebrem - Cieszę się, że to produkt również do dłoni, bo u mnie wymagają regeneracji, a co dopiero będzie zimą. Nie mogę się doczekać użycia, a użyję na pewno :)
Podopharm - Szampon wzmacniający do skóry atopowej - Drugi szampon w tym pudełku :D Akurat nie mam skóry atopowej, ale też ciekawi mnie ten produkt, tym bardziej, że zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów!
Neuronica - Liftingujące serum do ciała - Lubię takie profesjonalne produkty, bo ten właśnie wydaje się być produktem z wyższej półki. Mam ochotę go użyć, ale jeżeli chodzi o smarowanie ciała to nie jestem do końca systematyczna (no, chyba że chodzi o piersi). Zobaczymy, może się skuszę :)
I tak prezentują się oba pudełka. Oba mi się podobają, ale po raz kolejny wygrywa jak dla mnie Inspired By. W shinyboxie do gustu przypadły mi 3 kosmetyki, a z Inspired By każdy mnie ciekawi, bo jest tam wiele kosmetyków, których nie znajdziemy ot tak w sklepach i to jest świetne :)
A Wam, która zawartość podoba się bardziej? :)