Dziś przybywam z recenzją pianki z Vichy, której jak widać zostało bardzo mało. W sumie to nawet dobrze...
Zawiera ekstrakt z drzewa shea o działaniu usuwającym zanieczyszczenia oraz wodę termalną z Vichy o właściwościach łagodzących i wzmacniających.
Odpowiednia do wszystkich typów skóry, nawet do skóry wrażliwej. Hipoalergiczna, testowana pod kontrolą dermatologiczną. pH zgodne z pH skóry. Nie zawiera parabenów.
Skład: Aqua/Water, Dipropylene Glycol, Sodium Laureth Sulfate,
Glycerin, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Disodium
Cocoamphodiacetate, PEG-30 Glyceryl Cocoate, PEG-7 Glyceryl Cocoate,
Potassium Chloride, Sodium Chloride, Sodium Glycolate, Phenoxyethanol,
Coco-Betaine, Disodium EDTA, Citric Acid, Butylene Glycol, Butyrospermum
Parkii Seedcake Extract/Shea Butter Seedcake Extract, Parfum/Fragrance.
Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z takim produktem. Przezroczysty płyn zamknięty w różowej buteleczce z pompką.
Po naciśnięciu pompki z opakowania wydostaje się pianka...
...którą należy wmasowywać w celu umycia twarzy. Powstaje jej wtedy o wiele więcej.
+ Pianka dobrze oczyszcza, ale ja używałam jej dopiero po zmyciu makijażu mleczkiem (oprócz okolic oczu), żeby mieć pewność, że mam oczyszczoną twarz.
Sprawdziłam na dłoni jak zmyje róż w żelu, bronzer i eyeliner z essence.
I tak sobie poradził, zmył róż i bronzer, ale eyeliner jeszcze pozostał :) Chciałam sprawdzić tylko jak zmywa, bo jak pisałam oczu tą pianką nie zmywałam.
+ Delikatna konsystencja, mycie twarzy nią jest naprawdę przyjemne,
+ Ma bardzo delikatny przyjemny zapach,
+ Nie zawiera parabenów.
- Niestety zostawało uczucie ściągnięcia na twarzy,
- Cena (w aptekach jest drogie, ja kupiłam o wiele taniej)
Szczerze mówiąc piankę polubiłam, ale jakoś nie mogę się doczekać, aż skończę opakowanie. Jest bardzo fajna, jednakże więcej jej nie kupię.
pozdrawiam,