Chwilę temu miałam propozycję przetestowania kosmetyków Synchroline, z ich bogatego katalogu ciężko było się zdecydować na tylko trzy produkty, ale wybrałam :) Miałam ochotę sprawdzić ich kremy do twarzy, ale niestety akurat używałam innego kremu, więc postanowiłam spróbować kremu pod oczy, żelu do mycia twarzy oraz sprayu na dekolt i plecy (przeciwtrądzikowego). Zapraszam na recenzję :)
Spray przeciwtrądzikowy do pleców i dekoltu / AKNICARE
Opakowanie / Konsystencja / Aplikacja
Opakowanie to poręczna buteleczka, dodatkowo zapakowana w kartonik. Wewnątrz znajduje się również ulotka z dokładnym opisem produktu. Posiada atomizer, który działa idealnie. Przy pewniejszym, mocniejszym naciśnięciu rozprasza mocniej produkt, a gdy nacisnę delikatnie to mogę stosować go na wybrane partie, tylko wtedy lubi płynąć po ciele, więc lepiej go wsmarować.
Konsystencja jest wodnista, to płyn o białym zabarwieniu. Aplikuję go bezpośrednio na ciało.
Zapach / Wydajność / Działanie
Zapach jest bardzo mocno alkoholowy, ale nie jest jakoś uciążliwy, najbardziej wyczuwalny podczas aplikacji, później się ulatnia :)
Produkt jest bardzo wydajny, nie trzeba wiele, bo spray mocno się rozprasza, więc kilka psiknięć i mam ogarnięte plecy i dekolt.
Działanie ma chwilowe niestety, u mnie w porze jesienno-zimowej zawsze pojawiają się krostki na plecach, ramionach i dekolcie. Nie lubię używać kremów, czy maści leczniczych, bo trudno samej jest posmarować tym dokładnie plecy. Kiedyś miałam płyn do smarowania wacikiem, to było jeszcze gorsze w aplikacji.
Gdy zobaczyłam ten produkt to od razu pomyślałam, że warto go sprawdzić :) Spray jest bardzo wygodny w użyciu, łatwo się aplikuje na plecy, wystarczy psiknąć i gotowe, nie trzeba nic wsmarowywać tylko poczekać aż się wchłonie.
Spray ten powoduje, że krostki znikają, a stosowany regularnie sprawia, że nic nowego sie nie pojawia. Ale odstawienie go spowodowało, że po krótkim czasie problem trądziku powrócił. Tylko stosowanie takiego produktu regularnie może powodować przesuszenie, więc gdy stosuję go 2-3 razy w tygodniu jest dla mnie wystarczające :)
Krem pod oczy i okolice ust / TERRPOLINE
Opakowanie / Konsystencja
Krem pod oczy znajduje się w małej tubce, zapakowanej w kartonik, a w nim ulotka z wszystkimi informacjami o produkcie.
Konsystencja jest rzadka, szybko się wchłania.
Zapach / Wydajność / Działanie
Krem pod oczy nie ma zapachu, ale wydajność jest bardzo dobra. Nie muszę brać dużo produktu, wystarczy odrobina, rozprowadzam między palcami i wklepuję pod oczami oraz resztką produktu rozprowadzam na powiekach.
Wzięłam ten produkt tylko dlatego, że producent obiecuje efekt liftingu górnej powieki ;) No i cóż, po stosowaniu go przez 2 miesiące, dwa razy dziennie niestety nie zauważyłam takiego efektu. Widocznie moich opadających powiek nic nie ruszy ;)
Krem niestety nie jest nawilżający, a jednak brakuje mi tutaj nawilżenia, nie rozjaśnił przebarwień pod oczami, ani nie zniwelował cieni pod oczami. Porównywałam sobie dwa zdjęcia, jedno sprzed 2 miesięcy i drugie zrobione kilka dni temu i nie widać żadnej różnicy :( Dodatkowo, gdy skóra jest trochę podrażniona to po nałożeniu czuję chwilowy dyskomfort i pieczenie przy kąciku oka i pod oczami. Za to skóra jest przyjemnie gładka :)
Oczyszczający żel do mycia twarzy / CLEANCARE FACE
Opakowanie / Konsystencja / Aplikacja
Opakowanie to poręczna tuba z pompką, która jest bardzo wygodna do używania na co dzień. Dawno nie miałam tak poręcznego produktu do mycia twarzy :D Nie muszę nic otwierać, podnosić tylko naciskam i mam odpowiednią ilość żelu na dłoni. Taka mała rzecz,n a cieszy.
Konsystencja jest żelowata, nawet odrobinę glutowata. Aplikuję go na zwilżone wodą dłonie i rozprowadzam między palcami, aby stworzyć delikatną piankę i następnie tym myję twarz.
Zapach / Wydajność / Działanie
Zapach na początku trochę mnie odrzucił, bo pierwsze skojarzenie to jakiś płyn do mycia dzieci. Z czasem się przyzwyczaiłam i teraz nawet polubiłam :)
Wydajność też jest dobra! Jedno psiknięcie pompką daje tyle produktu, że starcza na umycie twarzy.
Z działania jestem ogólnie bardzo zadowolona, bo żel dobrze oczyszcza, nie przesusza, skóra jest gładka i miła w dotyku. Ja szczególnie lubię używać go wraz ze szczoteczką soniczną, bo nie pieni się prawie w ogóle. Super, że żel ten jest też odpowiedni dla dzieci i czasami zdarzało mi się umyć buźkę córeczce i nie podrażnił jej, ani nie przesuszył.
Przy mojej suchej cerze po użyciu żelu i tak muszę nałożyć krem, ale po tym żelu nie czuję takiej nachalnej, piekącej suchości.
Cena / Dostępność
Żel do mycia twarzy nie jest jeszcze dostępny w sprzedaży, a krem pod oczy kosztuje około 95 zł, a spray przeciwtrądzikowy kosztuje około 45 zł. Dostępne są online i w wielu aptekach.
Moim ulubieńcem jest żel do mycia twarzy, spray do pleców polubiłam, bo działa, ale jednak działa tylko wtedy, gdy się go regularnie używa. A krem pod oczy niestety póki co nie widzę efektów jakie były obiecywane przez producenta, dodatkowo kiepsko nawilża i czasami potrafi podrażnić, gdy skóra wokół oczu ma gorsze dni, więc nie mam ochoty na powtórkę.
Znacie markę Synchroline?