Wiecie, że kiedyś nie przepadałam za gąbeczkami do makijażu? Bardzo nie lubiłam tego, że chłoną podkład jak szalone, trzeba je myć po każdym użyciu no i jakoś nie pasowały mi w użytkowaniu (sama już nie wiem czemu :D). Ale chwilę temu w jednym z pudełek ShinyBox znalazłam gąbeczkę BohoBeauty, dzięki której tak naprawdę wróciłam do używania gąbeczek.
Dlatego dziś chcę porównać dwie gąbeczki Beautyblender i Bohoblender. Zapraszam!
Struktura gąbeczek
Obie gąbeczki są miękkie i elastyczne, po ściśnięciu niemal identycznie się "spłaszczają". Gąbeczka Bohoblender jest nieco bardziej miękka i ten materiał jest jakby mniej chropowaty. Wydaje mi się, że jest zrobiona z innego materiału, co widać nawet po strukturze (ma mniej dziurek) i jest bardziej gładka.
W ogóle wybaczcie mi za wygląd tej różowej, ale ona na następny dzień została wyrzucona i posłużyła jako dodatkowy element zdjęciowy :) miałam ją dobre 2 lata!
Gąbeczkę trzeba zmoczyć przed użyciem!
Ostatnio przeraziłam się jak gdzieś czytałam, że komuś szkoda czasu na moczenie gąbeczki, tylko nakłada taką suchą podkład. Serio? No nie, gąbeczka jest po to, aby ją moczyć! Ja wkładam ją pod kran ściskając, aby szybciej złapała wodę. Wtedy biorę ręcznik papierowy, albo zwykły, czysty ręcznik i wyciskam gąbeczkę, aż wyciśnie się z niej woda. Dopiero teraz można przejść do nakładania podkładu. Sami zobaczcie na zdjęciach powyżej i poniżej jaka jest różnica w wielkości gąbeczki, plus to, że po zmoczeniu staje się jeszcze bardziej miękka i elastyczna. Poza tym na tym polega "magia" tych gąbeczek, aby wprowadzić podkład w skórę na mokro "stemplując" go - nie rozmazując jak pędzlem.
Z resztą Bohobeauty po zmoczeniu wydaje się odrobinę bardziej "spulchniona" i owalna/jajowata niż beautyblender, co dla mnie jest jak najbardziej na plus. Choć bardziej spłaszczona końcówka Beautyblendera może być wygodniejsza dla niektórych.
Aplikacja podkładu
Obie gąbeczki bardzo dobrze radzą sobie z aplikacją podkładu i powiem Wam, że do tej pory Beautyblender był jedyną gąbeczką, która dawała radę. Mimo, że nie używałam ich regularnie (tak jak teraz) to uważam, że nie znałam lepszej gąbki. Teraz wiem, że jest gąbka równie dobra (jak nie lepsza dla niektórych), czyli Bohoblender. Dlaczego?
Podczas aplikacji idealnie dopasowuje się do twarzy, stemplowanie to czysta przyjemność, nie ma tępego klepania po twarzy tylko mizianie, jakby sobie puszkiem smyrała po twarzy :) Beautyblender trochę jest bardziej zbity, nadal miękki, ale nie aż tak jak Bohobeauty.
Gąbeczką zawsze nakładam podkład, korektor i potem w niektóre miejsca puder i obie sprawdzają się wyśmienicie.
Gąbeczką zawsze nakładam podkład, korektor i potem w niektóre miejsca puder i obie sprawdzają się wyśmienicie.
To
co widzicie wyżej to sucha gąbeczka Bohobeauty. Po wyschnięciu i
ściskaniu jej nie wraca od razu do swojego kształtu. Tak było na
początku użytkowania, ponieważ musiałam trochę nauczyć się mycia tej gąbki. Myję je olejkiem pod prysznic Isany i chyba tej gąbeczce nie do końca to pasowało, musiałam długo wypłukiwać olejek, potem umyć mydełkiem i jest dużo lepiej. Nadal trochę traci kształt, ale nie aż tak.
Jak gąbeczka jest mokra to w ogóle się nic takiego nie dzieje i jest mega elastyczna.
Jeszcze na temat mycia to trzeba myć gąbkę przed każdym użyciem, lub po każdym użyciu. Ja często nie mam rano czasu, by umyć gąbkę po aplikacji podkładu, więc sobie czeka do wieczora i myję ją po prostu wieczorem :)
Jeszcze na temat mycia to trzeba myć gąbkę przed każdym użyciem, lub po każdym użyciu. Ja często nie mam rano czasu, by umyć gąbkę po aplikacji podkładu, więc sobie czeka do wieczora i myję ją po prostu wieczorem :)
Podsumowując:
Beautyblender | Bohoblender | |
miękka | tak | bardzo, bardzo miękka! |
elastyczna | tak | tak |
wytrzymała | tak | tak |
aplikacja podkładu | idealnie aplikuje | idealnie aplikuje |
cena | wysoka (69,99 zł) | niska (19,99 zł) |
Jak widzicie między tymi gąbeczkami nie ma ogromnej różnicy i u mnie wygrywa Bohoblender od Bohobeauty, dlatego że jest bardziej miękki, nakłada się nim idealnie podkład, no i jest dużo tańszy! Szczerze polecam i będę do niej na pewno wracać!
Używacie gąbeczek do aplikacji podkładu?