Markę Nacomi znam od dłuższego czasu, ale dopiero niedawno miałam okazję poznać ich kosmetyki bliżej :) Pojawił się u mnie m.in. przeciwtrądzikowy peeling do twarzy, który okazał się być przyjemnym peelingiem, choć nie do końca byłam przekonana, bo zawiera korund. Także zapraszam na pełną recenzję :)
Opakowanie, konsystencja, zapach peelingu
Opakowanie jest dość miękkie, ładnie i estetyczne, na tyle znajdziemy wszystkie informacje na temat produktu. Jest wygodne w używaniu. Konsystencja jest bardzo kremowa, delikatna i zawiera w sobie miliony drobinek korundu.
Zapach jest dla mnie przyjemny, ale jest specyficzny i nie każdemu może się spodobać.
Działanie peelingu Nacomi
Produkt jako peeling ma świetne działanie, drobinki korundu świetnie radzą sobie z wygładzeniem i oczyszczeniem skóry, a składniki peelingu działają łagodząco na cerę.
Ale uważam, że produkt nie jest dla osób, które borykają się z trądzikiem. Sama kiedyś miałam ogromne problemy trądzikowe, które teraz są mocno załagodzone i nieraz pojawią się jakieś zmiany na skórze, ale nie jest to tak jak było kiedyś. Pamiętam jak używałam peelingów z korundem i to był ogromny błąd, bo za każdym razem moja cera wyglądała gorzej, szkoda że kiedyś nie miałam takiej wiedzy jak teraz :)
Chodzi o to, że korund może też pogorszyć stan skóry. Wydaje się, że takie drobiny nie zrobią nic złego, ale są bardzo ostre i mogą rozdrapać to co powinno się goić i roznieść te bakterie po twarzy. Wtedy pojawia się coraz więcej krost, używamy go częściej (bo myślimy, że tak trzeba) i jest coraz gorzej - wiem, bo sama tak miałam... Ale to błąd :(
Skład peelingu jest naturalny i ma łagodzić stany zapalne i zapobiegać powstawaniu nowych.U mnie ten peeling nie robi na szczęście nic złego na twarzy, ale też jakoś specjalnie nie widzę, żeby łagodził zmiany trądzikowe, które mam. Za to świetnie wygładza, odświeża i pozostawia cerę zmatowioną. Nie podrażnia ani nic nie szczypie przy używaniu.
Ja osobiście nie poleciłabym tego produktu dla osób z cerą trądzikową oraz dla osób z wrażliwą cerą. Za korundem nie przepadam, ale myślałam, że w takim produkcie nie będzie tak intensywny w połączeniu z kremową konsystencją, ale niestety jest. Peeling Nacomi stosuję 1-2 razy w tygodniu i jest to dla mnie optymalne i wystarczające, choć moim ulubieńcem się nie stanie (właśnie przez korund). Całkiem ciekawy produkt i myślę, że dla osób z cerą tłustą, mieszaną i normalną będzie odpowiedni :)
Znacie markę Nacomi? Używacie peelingów z korundem?