Mamy początek lutego i ja akurat odpoczywam na urlopie, dlatego dziś taki luźny wpis, czyli nowości stycznia :) Pojawiło się u mnie znów trochę kolorówki, a także pielęgnacji, nie tylko jako współpraca, ale też zakupy :) Zapraszam!
ZOBACZ TEŻ... NAJLEPSZE KOSMETYKI I GADŻETY JAKIE POZNAŁAM W 2018 ROKU
Zaczynam od zakupów, czyli Cult Beauty, gdzie głównie skusiłam się na zakup pudru Easy Bake od Huda Beauty w kolor Pound Cake (w promocji kosztował mnie około 25 funtów, mniej więcej 110 zł). Czytałam wiele dobrego o nim, a od dawna potrzebowałam dobrego pudru (ostatnio miałam Laura Mercier i był świetny). Ten puder Huda Beauty pokochałam, choć ma zbyt intensywny zapach jak na mój nos.
Drugi produkt kupiony tam to pomada do brwi Anastasia Beverly Hills w kolorze Dark Brown. Również kupiony ze zniżką za około 17 funtów, czyli ok. 75 zł. Jest to ciepły odcień, który mi idealnie pasuje. Jest świetna i za jakiś czas chcę go zestawić z pomadą Wibo :)
W Biedronce udało mi się kupić pędzle do makijażu, były różne rodzaje, a ja akurat kupiłam dwie sztuki do makijażu oka. Skośny do rysowania kresek lub do podkreślania brwi (ja właśni do tego go kupiłam) oraz drugi do aplikacji cieni. A sprawdzają się naprawdę super (kosztowały łącznie 9,99 zł).
Na allegro w DarmarSklep kupiłam kilka potrzebnych rzeczy, oprócz nożyczek i cążków do panokci, pacynek do cieni i szczoteczek do rozczesywania brwi kupiłam suchy szampon Batiste, eyeliner Golden Rose (który pokazywałam ostatnio na inststories, gdzie mówiłam że tę wersję kupiłam przez przypadek, chciałam kupić z cienką końcówką, a kupiłam ze zbitą i twardą), pomadkę w odcieniu czerwonego wina również Golden Rose oraz (główny zakup) aceton oraz cleaner do hybryd :) Plus małe opakowanie na aceton do łatwiejszej aplikacji.
W Rossmannie kupiłam dwie rzeczy potrzebne - olejek do kąpieli używany do mycia pędzli (właśnie skończyłam kolejne opakowanie) oraz ulubione plastry Sensual do depilacji brwi. Powiem Wam już, że od dwóch miesięcy nie używam plastrów do depilacji wąsika i je po prostu golę specjalnym nożykiem - polecam poczytać o tej metodzie, bo u mnie się to mega sprawdza (dzięki temu np. nie mam cały czas podrażnień na górnej wardze jak to bywało). A to, że włosów odrasta więcej lub to, że rosną grubsze to mit ;)
Kolejną nowością zakupową są maseczki Skin79, które upolowałam na dużej promocji. Akurat dobrze się złożyło, bo wszystkie maseczki w płachcie, które miałam akurat się skończyły :) Poza tym tutaj za całość zapłaciłam ok. 60 zł.
Ten zestaw Tołpa Estetic 4 intensywne zabiegi korygujące niedoskonałości dała mi Bogusia i powiem Wam, że jestem po dwóch użyciach i się zachwycam :) Choć podczas jednego z zabiegów piekła trochę skóra to efekt końcowy jest świetny, na pewno niedługo o nim napiszę!
Jedyna współpraca w tym miesiącu to testowanie Beauty Kubes dzięki urodaizdrowie.pl :) Zainteresowały mnie te kosteczki, dlatego pomyślałam, że warto je sprawdzić, tym bardziej, że jeszcze nigdzie o nich wcześniej nie czytałam :) Fajna sprawa i widzę dużo plusów, ale też kilka minusów, ale o nim całkiem niedługo za jakiś czas :)
Dostałam od Ani kilka odlewek kosmetyków dla kręconowłosych, niestety większość użyłam i jednak nie podkręcają tak u mnie skrętu jak myślałam. Ale jeszcze nie odpuszczam i będę używać do końca :)
Wpadło Wam coś w oko z tych nowosci? :)