
Dziś zabrałam się za napisanie recenzji obecnie jednego z moich ulubionych kosmetyków. Kupiłam go już jakoś czas temu dzięki dziewczynom z wizażu :) Zapraszam więc na recenzję.
Żel Mizon polecany jest jako kosmetyk, który kompleksowo opiekuje się
cerą. Jest szczególnie polecany przy cerze problemowej - trądzikowej i
wrażliwej, gdyż raptownie przyspiesza procesy gojenia i łagodzi stany
zapalne oraz oczyszcza cerę z blizn i pourazowych pigmentacji.
Wydzielina ślimaka znana jest właśnie ze swoich właściwości usuwania
blizn - zawarte w niej składniki rozpuszczają tkankę włóknistą blizn
oraz tak zwane zgrubienia keratynowe, pozwalając skórze naturalnie się
odbudować. Żel z wydzieliny ślimaka może być też stosowany jako krem
zapobiegający zmarszczkom oraz służący do łagodzenia oznak starzenia.
Czego spodziewać się po żelu Mizon? 74% tego
produktu to filtrat wydzieliny ślimaka. Reszta produktu to substancje
żelujące oraz inne wyciągi roślinne, mające dobroczynne działanie dla
skóry. Żel jest gęsty, bezzapachowy i przezroczysty; szybko się wchłania.
Zamknięty jest w 45 mililitrowej różowej tubce.
Dla kogo? Ten żel z powodzeniem mogą stosować osoby w
każdym wieku, zarówno panowie, jak i panie. Ale pełną gamę korzyści
odczują przede wszystkim osoby zmagające się z trądzikiem, stanami zapalnymi, podrażnieniami, zaognionymi rozszerzonymi porami. Doskonale sprawdza się też jako żel pod oczy!
Na ile starcza? W zależności od potrzeb, tubka kremu
starczy od 2 do 6 tygodni używania. Jeśli stosujemy do tylko punktowo
lub pod oczy, to starczy na dużo dłużej.
Po jakim czasie widać efekty? Efekty przyspieszonego
gojenia można zobaczyć już na 3 dzień przy używaniu żelu dwa razy
dziennie. Po około 2 tygodniach cera powinna być ładnie zagojona, pory
zmniejszone, a cera matowa i pełna blasku. Na delikatny efekt
rozpuszczania blizn oraz redukcji zmarszczek trzeba jednak poczekać
dłużej.
Jak stosować? W zależności od preferencji, można
stosować raz lub dwa razy dziennie. Jeśli stosujemy raz dziennie, to
lepiej nakładać wieczorem - nasza cera regeneruje się głównie nocą i to
wtedy żel będzie w stanie najlepiej wspierać te procesy. Można stosować
samodzielnie lub pod inny krem. Żel szybko się wchłania i nie pozostawia
powłoczki. Przy regularnym stosowaniu daje efekt delikatnego matowienia
cery.
Skład: Snail Secretion Filtrate, Butylene Glycol.,
Cyclopentasiloxane, Glycerin, Bis-ped-18 Methyl Etherl Dimetyl Silane,
Polysorbate 10, Sodium Hyaluronate, Carbomer, Glycolsyl Trehalose,
Hydrogenated Starch Hydrolustate, Triethanolamine, Dimethicone/vinyl
Dimethicone Crosspolymer, Dimethicone, Hydroxyethulcellusole, Caprylyl
Glycol, Ethylexylglyceriunm Sodium Polycarylate, Centellia Sinensis leaf
Extract, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Betula Platyphylla Japonica
Jucie, Tropolone, Copper Tripeptide-1, Allantoin, Panthenol, Olea
Europea (Olive) fruit oil, Heliantus Annus Seed Oil, Palmitoyl
Pentapeptide-4, Denosine, disodium Edta.
(źródło: azjatycki bazar )
Żel zamknięty w 45ml tubce. Zdecydowanie wolę kremy, które wyciskamy z tubki, niż kremy w słoiczkach. Są bardziej higieniczne.
Żel nie posiada zapachu, kompletnie nic nie czuć, żadnego aromatu :) W sumie zawiera 74% wydzieliny ślimaka, więc nie ma czym pachnieć ;)
Jest przezroczysty, na twarzy rozprowadza się bezproblemowo, mimo troszkę lepkiej konsystencji. Wchłania się po chwili, ale zauważyłam bardzo delikatne ściągnięcie twarzy po użyciu.
Uważam, że krem bardzo służy mojej trądzikowej cerze. Zauważyłam, że nawet w czasie menstruacji moja cera jest wygojona, pojawiają się tylko pojedyncze krostki, co na tę porę roku to sukces. Używam go dwa razy dziennie, pod makijaż sprawdza się dobrze, jednak gdy mam przesuszoną cerę rezygnuję z użycia go rano.
Ostatnio zaczęłam go używać wraz z kremem nawilżającym i myślę, że jednak to nie jest odpowiednie połączenie, ponieważ krem jest chyba troszkę za ciężki i razem nie współpracują zbyt dobrze. Po prostu krem Mizona jakby przestał działać i wyskoczyło mi kilka ropnych krostek.
Również powinien sprawdzić się jako krem pod oczy, ale na dłuższą metę u mnie to się nie sprawdziło, bo strasznie wysuszyło mi skórę pod oczami.
Mam dość rozszerzone pory i nie widzę zmiany pod tym względem po używaniu tego kremu.
Cena jak na taki produkt nie jest wysoka, oczywiście na azjatyckimbazarze wychodzi drogo, bo ok 70zł, ale ja swoją tubkę kupiłam za 25zł i na ebayu można znaleść w tej cenie.
Bardzo uwielbiam ten żel-krem, mimo tego lekkiego wysuszenia, ale czego się nie robi dla poprawienia stanu cery :) Mam chęć teraz na krem z większą zawartością wydzieliny ślimaka (o ile taki jest:). Niektórym z Was może to wydać się odpychające, ale niektórzy nawet ślimaki jedzą ;)
Polecam każdemu, zwłaszcza dziewczynom z cerą problematyczną.
pozdrawiam,