Do tej paletki cieni Nabla Dreamy czaiłam się bardzo długo, pamiętam jak w zeszłym roku pojawiła się pewna ilość tych paletek w sklepach i szybko się wyprzedały. Wtedy sobie jeszcze darowałam, ale na początku roku chciałam ją kupić i szukałam wszędzie, nigdzie nie była dostępna. Także gdy w maju okazało się, że będzie znów dostępna to od razu ją kupiłam! Jakże byłam (i jestem) szczęśliwa, że ją mam. Dziś chcę Wam pokazać swatche oraz makijaże i opisać moje wrażenia! Zapraszam :)
światło słoneczne |
Dlaczego kupiłam paletę cieni Nabla Dreamy?
Lubię się malować, sprawia mi to ogromną frajdę i przyjemność, dodaje mi pewności siebie. Ale nie wstydzę się wyjść z domu bez makijażu, choć czasami moja cera pozostawia wiele do życzenia. Uwielbiam też bawić się cieniami, dlatego gdy pojawiała się na rynku ta paleta to miałam ogromną ochotę ją mieć <3 Dlaczego? Kolorystyka jest cudowna, w 100% w moim typie, każdy cień mega mi się podoba, bo każdy jest wyjątkowy, nie są podobne do siebie i można tworzyć bardzo zróżnicowane makijaże. Do tego w internecie pojawiało się wiele pochlebnych opinii na jej temat, widziałam przepiękne swatche, przepiękne makijaże i nie żałuję ani złotówki na nią wydanej.Poza tym marka Nabla kusiła mnie od dłuższego czasu, ich pojedyncze cienie bardzo mnie interesowały, a chyba najbardziej kolor Alchemist :)
![]() |
światło dzienne |
Długo się wstrzymywałam przed zakupem, bo cena też nie jest niska - 160 zł za paletkę cieni, no nie ukrywajmy jest to dość wysoka cena. Choć jeżeli chodzi o jakość to naprawdę nie jest mocno wygórowana (niecałe 13,50 zł za jeden cień!).
Poza tym mam już kilka palet cieni i wiem, że ich nie zużyję za szybko, a wszystkie zobaczycie na blogu we wpisie niżej, choć od tego czasu trochę się zmieniło w pojedynczych cieniach.
No zobaczcie, czy te cienie nie są piękne? Każdy ma coś w sobie! Ja osobiście bardzo lubię metaliczne cienie i wszystkie właśnie metaliki w tej palecie szczególnie przykuły moją uwagę :) Ale maty też mnie zauroczyły.
![]() |
światło dzienne |
![]() |
światło słoneczne |
Czas na swatche palety Dreamy :)
Poniżej widzicie zdjęcia cieni oraz swatche w świetle dziennym oraz w pełnym słońcu.
Immaculate
Jest to cień metaliczny, określony jako biały duochrome ze złotymi refleksami. Jest to piękny, błyszczący kolor, idealny do rozświetlenia wewnętrznego kącika i do tego właśnie głównie mi służy :) Widzicie jak pięknie połyskuje w słońcu? <3
Nie używam go na całą powiekę, bo nie ma tak mocnego pigmentu, ewentualnie może ładnie się prezentować nałożony na matowy cień jako duochrome.
Nie używam go na całą powiekę, bo nie ma tak mocnego pigmentu, ewentualnie może ładnie się prezentować nałożony na matowy cień jako duochrome.
Illusion
Jest to cień matowy, neutralny brąz. Jest to śliczny odcień brązu, idealny do wstępnego rozcierania załamania powieki. Da się nim pięknie pracować i budować kolor. Mimo tego, że jest to mat to podczas nabierania pędzelkiem nie pyli się za mocno.
Vanitas
Jest to cień metaliczny, brzoskwiniowo-różowy duochrome ze złotymi refleksami. Na powiece nie jest mocno kryjący, bardziej nadaje piękny odcień, który pobłyskuje w słońcu. Lubię go nakładać na jasny matowy róż (np. na Sistina z tej palety). Jest przepiękny, jeden z moich ulubionych kolorów tej palety.
Delirium
Jest to cień perłowy, brązowo-fioletowy perłowy cień z niebieskimi i fioletowymi drobinkami. Bałam się tego koloru, bo jak widzicie na swatchach nie prezentuje się oszałamiająco, poza tym nie zbiera pochlebnych opinii. Ostatnio nałożyłam go na klej do cieni GlamGlue i efekt mnie zaskoczył, wygląd pięknie! Na samym dole zobaczycie makijaż z jego udziałem.
Byzantine
Jest to cień metaliczny złoty. Śliczny kolorek, uwielbiam odcienie złota, mam ich nawet kilka w swojej kolekcji. Ten metaliczny cień jest mięciutki, że wystarczy go dotknąć lekko pędzelkiem i nałożyć. Ja go lubię nakładać na całą powiekę (po wcześniejszym przyciemnieniu zewnętrznego kącika innymi cieniami). Zawsze takie cienie nakładam palcem i wklepuję (ewentualnie można użyć pacynki).
Sistina
Jest to cień matowy, różany. Prześliczny kolorek, choć kolor na swatchach odrobinę przekłamany. Tutaj wydaje się być bardziej łososiowym kolorem, ale jednak bardziej wpada w róż. Bardzo ładny kolor, taki nieoczywisty.
Metal Cupid
Jest to cień metaliczny, truskawkowy brąz. Kolejny jeden z moich ulubionych cieni, jest prześliczny! Uwielbiam takie odcienie, a ten dzięki temu, że wpada lekko w brąz idealnie nadaje się do przyciemnienia zewnętrznego kącika (jeżeli mamy ochotę na szaleństwo - takie zdjęcie makijażu też jest niżej), lub ze względu na piękny kolor na całą powiekę. Cudowny <3 Jest też tak mięciutki i napigmentowany, że wystarczy go lekko dotknąć pędzelkiem i nakładać.
Inception
Jest to cień metaliczny, duochrome z orzechową bazą i liliowymi refleksami. Ten kolor nie do końca mi się podobał, bo jednak za fioletami nie przepadam, ale przekonałam się :) W końcu idealnie pasują do zielonej tęczówki. Świetnie sprawdza się przy blendowaniu jak i na całej powiece.
Senorita
Jest to cień matowy, chłodna czerwień. Też jest ślicznym kolorem, ja go lubię używać na całą powiekę, choć rzadko po niego sięgam, bo jest dość intensywny, a póki co wykonywałam tą paletą bardziej makijaże na co dzień do pracy, a tam staram się nie szaleć z kolorami na powiekach.
Rose Gold
Jest to cień metaliczny, różowe złoto. No i kolejny ulubiony kolor :) Uwielbiam takie kolorki, konsystencja i pigmentacja identyczna jak Metal Cupid, ale kolorek boski. Ideał na całą powiekę, chyba najukochańszy kolor z tej palety <3
Lullaby
Jest to cień matowy, fiołkowy. Takie kolorki lubię, jest trochę szarawy, ale wpada lekko w fiolet. Z resztą w pojedynczych cieniach mam podobne odcienie, ten jednak jest bardziej wpadający w brąz.
Dogma
Jest to cień matowy, ciemny brąz. Idealny do przyciemnienia zewnętrznego kącika. Cudownie napigmentowany, jest miękki i wystarczy lekko dotknąć pędzelkiem. Również świetnie się blenduje jak wszystkie kolorki z palety (no może oprócz Delirium).
Dlaczego ta paleta tak mi się spodobała?
Sam wygląd palety jest oszałamiający. Nie ma co ukrywać, że uwielbiam motyw księżyca, gwiazd, niebo nocą, to moje klimaty i samo opakowanie mnie do niej przyciągnęło. Wykończenie jej jest perfekcyjne, dodatkowo zapakowana jest w kartonik / nakładkę, wewnątrz mamy lusterko. Jest solidna i porządnie wykonana, mimo że jest z kartonikowego opakowania. I np. porównując to kartonikowe opakowanie do opakowania paletki Tune Cosmetics (nie uwłaczając marce, bo jakość cieni jest mega, ale kosztuje podobnie) to jednak to jest dużo lepiej wykonane i czuć, że mamy paletę świetnej jakości.
Ale np. paletki Too Faced nie są wcale dużo droższe (ok. 180 zł i mają więcej cieni) to są zamknięte w metalowych paletach, które w ogóle wydają się być bardziej trwałe.
Do tego cienie pięknie się ze sobą łączą, nie robią plam, idealnie się rozcierają :) Większość jest mocno napigmentowana, więc trzeba z tym uważać i nabierać delikatnie i blendować :)
Do tego cienie pięknie się ze sobą łączą, nie robią plam, idealnie się rozcierają :) Większość jest mocno napigmentowana, więc trzeba z tym uważać i nabierać delikatnie i blendować :)
![]() |
W załamaniu powieki cień Illusion, zewnętrzny kącik Metal Cupid, cała powieka Rose Gold |
Trwałość cieni i osypywanie
Wiecie, jeżeli cienie są metaliczne czy perłowe to przyzwyczaiłam się do tego osypywania ;) Ja zawsze jak nabieram cienia na pędzelek to strzepuję nadmiar, dzięki temu staram się minimalizować osypywanie. Nie da się nic z tym zrobić, dlatego często makijażystki robią najpierw makijaż oczu, a później nakładają podkład itd.
U mnie cienie trzymają się świetnie, nie rolują się, nie ścierają, nawet jak używam je bez bazy. Choć w cieplejsze dni muszę użyć bazę pod cienie, bo powieka robi się szybciej tłusta i mogą się rolować.
![]() |
Załamanie powieki Lullaby, zewnętrzny kącik Inception oraz Dogma, cała powieka Byzantine |
![]() |
Załamanie powieki cień Illusion wraz z Metal Cupid, Dołożyłam cienia Inception w zewnętrzny kącik wraz z domieszką Dogma. Na całą powiekę Delirium |

Ja w tej palecie nie widzę chyba żadnych wad. Jest przepiękna! Niedawno wyszła na rynek inna paleta marki Nabla Soul Blooming i też chodzi mi po głowie, ale poczekam jeszcze trochę ;)
I jak Wam się podoba paleta? A jak makijaże?
Lubicie takie cienie? :)