Witajcie!
W styczniowym ShinyBoxie w niektórych pudełkach znajdowały się maski ryżowe Bandi. U mnie znalazł się krem do twarzy Farmona, ale wymieniłam się właśnie na tę maskę. Bardzo mnie to cieszy i nie mogłam doczekać się kiedy ją użyję. Myślałam, że to będzie maska w płacie, nie wiem dlaczego, wiec trochę zaskoczyła mnie zawartość. A jak się spisała? O tym dalej.
W styczniowym ShinyBoxie w niektórych pudełkach znajdowały się maski ryżowe Bandi. U mnie znalazł się krem do twarzy Farmona, ale wymieniłam się właśnie na tę maskę. Bardzo mnie to cieszy i nie mogłam doczekać się kiedy ją użyję. Myślałam, że to będzie maska w płacie, nie wiem dlaczego, wiec trochę zaskoczyła mnie zawartość. A jak się spisała? O tym dalej.
Efekt w 10 minut:
- rozjaśnia przebarwienia
- wygładza skórę
- intensywnie nawilża
- chroni komórki skóry przed atakiem wolnych rodników
- poprawia napięcie skóry
Maska ryżowa znajduje się w bardzo ładnie wykonanej, małej saszetce. Konsystencja jest sypka, a po dodaniu wody po chwili zmienia się w papkę. Aplikacja takiej maseczki była dość trudna, bo po nałożeniu część zostawała na twarzy, a część trochę się odklejała. Nie wiem czy wystarczy nałożyć cienką warstwę, ale trochę denerwujące było te odklejanie się maseczki. Pewnie lepiej na leżąco nakładać, ale samemu ciężko ;)
Zapach / Wydajność / Działanie
Zapach jest bardzo mocny, słodkawy, wydaje się perfumowany. Pachnie trochę jak ryż z czymś słodkim, trochę takie belriso :D
Maseczka teoretycznie jest na jedno użycie, ale wystarczyłaby spokojnie na trzy razy, ale tylko na twarz i część szyi. Nie lubię nakładać maseczek na dekolt. Zrobiłam niepotrzebnie całość od razu i użyłam ja, siostra i jeszcze zostało.
Po nałożeniu czuć przyjemny chłodek. Po tych 10 minutach nie odczuwałam żadnego pieczenia, ani dyskomfortu. Nie zastygła na sztywno, więc zmycie jej to pikuś.
Teraz najważniejsze, czyli działanie. Od razu widziałam różnicę, zwłaszcza u siostry, która jest na bakier z pielęgnacją. Cera od razu jest rozjaśniona i jest to mega widoczne. Pory są zamknięte i twarz jest bardzo gładka i nawilżona. Aż chce się jej dotykać.
Cena / Dostępność
Maseczka jest dość tania, bo kosztuje 6,90 zł. A znajdziemy ją TUTAJ. Znalazła się ona w styczniowym ShinyBoxie.
Maseczka, rzeczywiście ma trafną nazwę, bo idealnie nada się przed wielkim wyjściem. Nie spodziewałam się tak fajnego produktu, do tego w niskiej cenie. Szkoda tylko, że nakładanie nie jest zbyt wygodne, ale może to tylko ja miałam z tym problem? :)
Znacie? Używaliście? :)
pozdrawiam,