Witajcie,
Lubię kosmetyki, które mają w składzie ekstrakt ze śluzu ślimaka, ale kiedyś miałam do czynienia również jadem żmii. Dawno go stosowałam i zdążyłam zapomnieć co on potrafi ;) Ten składnik znajduje się w serum liftingującym zmarszczki i dlatego mnie zaintrygował. Dziś pora na podsumowanie stosowania "botoxu" od Dermofuture.
Rewolucyjny kosmetyk do cery dojrzałej zawierający jad żmii, który
ujędrnia skórę, redukuje głębokie zmarszczki, poprawia owal twarzy oraz
zapobiega fotostarzeniu się skóry. Zawarty w kremie jad żmii to nic
innego jak peptyd SYN-AKE, którego działanie kosmetyczne zbliżone jest
do botoksu. Składnik blokuje powstawanie zmarszczek poprzez hamowanie
skurczów mięśni, które są odpowiedzialne za mechaniczne starzenie się
skóry. INTENSYWNE SERUM LIFTINGUJĄCE ZMARSZCZKI działa jak botoks,
rozluźniając i hamując skurcze mięśniowe, a tym samym zapobiega
powstawaniu i pogłębianiu się zmarszczek.
SYN-AKE nie jest toksyczny ani nie działa antygenowo, dzięki czemu można
go stosować w sposób ciągły bez obaw, że nagle kosmetyk przestanie
działać efektywnie. Peptyd zawarty w produkcie silnie spłyca zmarszczki
mimiczne. Linie na czole, szyi, bruzdy na policzkach czy zmarszczki
wokół oczu z dnia na dzień stają się coraz mniej widoczne, a kąciki ust
wyraźnie uniesione. Owal twarzy, który z wiekiem traci jędrność,
wygładza się i unosi.
Sposób użycia: Nakładać na oczyszczoną skórę twarzy rano i wieczorem
przed snem. Stosować regularnie.
PRODUKT PRZEBADANY DERMATOLOGICZNIE
TYLKO DO UŻYTKU ZEWNĘTRZNEGO
PH PRZYJAZNE DLA SKÓRY
Opakowanie / Konsystencja / Aplikacja
Opakowanie jest bardzo ciekawe, ponieważ przypomina strzykawkę. Wydaje się, że otwarcie jest proste, ale nic bardziej mylnego, chwilę męczyłam się zanim dostałam się do wnętrza :) Dlaczego? Trzeba najpierw końcówkę pociągnąć i odblokować, a następnie przekręcić i wycisnąć :) Aplikator, czyli naciskana pompka nie zacina się i dozuje odpowiednią ilość produktu, chociaż czasami potrafi "strzelić". Konsystencja jest dość rzadka, ale lekka i bardzo szybko się wchłania.
Zapach / Wydajność / Działanie
Zapach jest bardzo delikatny, ledwo wyczuwalny, przyjemny, kwiatowy. Kosmetyk ma małą pojemność, bo tylko 10 ml i przy stosowaniu na całą twarz nie wystarczy nam na długo.
Ja na początku stosowałam go na całą twarz przez kilka dni i niestety to był błąd, ponieważ zaczął bardzo przesuszać okolice nosa i policzki. Przestałam go stosować, a gdy cera wróciła do lepszego stanu znów go zastosowałam i był taki sam skutek jak poprzednio. Oprócz przesuszenia zauważyłam, że koloryt cery się ujednolicił i zrobiła się jaśniejsza. Drobne przebarwienia zniknęły i zrobiła się dużo ładniejsza.
Skupiłam się wtedy tylko na okolicach oczu i czole. Mam zmarszczki mimiczne i po zastosowaniu rzeczywiście skóra lekko się napina i wygładza, jednak normalnie nie są one widoczne. Stosowałam go tylko na noc i zauważyłam delikatną różnicę, zwłaszcza bruzda na czole stała się płytsza, co bardzo mnie cieszy. Dobrze sprawdza się też pod makijaż i mnie nie uczulił.
Cena / Dostępność
Serum jest dostępne w cenie 31,90 zł, a znajdziecie go TUTAJ.
Kosmetyki tego typu są trudne do oceny, ponieważ nie zawsze jest łatwo dostrzec efekty. Tutaj miałam problem z przesuszeniem cery (podobnie miałam z kosmetykami, które miały ekstrakt śluzu ślimaka w sobie) i skupiłam się wtedy na wybranych partiach twarzy. Szkoda, że zaczął przesuszać, bo to jak moja cera wyglądała po użyciu zadowalało mnie. Nie polecam osobom z suchą cerą.
Znacie? Stosowałyście kiedyś kosmetyki z jadem żmii?
pozdrawiam,