Hej!
Tak to znów ja... i znów te Carmexy :D Ale jak pisałam wczoraj, wygrałam zniżkę i postanowiłam ją wykorzystać...
Tak więc jestem w posiadaniu trzech jakże cudnych Carmexów. Póki co to chyba moim faworytem jest ten wiśniowy...Chociaż truskawkowemu też nić nie brakuje... Jednak zapach wiśniowego bardziej mnie przekonuje do niego :)
Ale będzie smarowania buźki :D
Przy okazji zaszłam do natury i była przecena na plastry do depilacji twarzy SENSUAL i została tylko jedna sztuka to chapnęłam ją :D
Wcześniej miałam plastry cukrowe kupione w Rossmanie, ale jakoś nie spodobaliśmy się sobie... ale o tym w oddzielnym poście ;)
Wcześniej też tych używałam, ale bez aloesu i chciałam te spróbować...
I na koniec przypadkowe zakupy doniczki ceramiczne takie malutkie po 4,50 w "przecenie". Ostatnie 3 sztuki i akurat potrzebowałam 3 na moje kaktusiki :)
(przepraszam, ale nie zmieściły się w kadrze:D )
podoba Wam się? Co sądzicie o Carmexach? :)
pozdrawiam