W przerwie między zajęciami byłam w Rossmanie zobaczyć jakie promocje są fajne i cóż nie mogłam się oprzeć tej cudownej promocji na CARMEXy :) Tylko na to czekałam...
I wybrałam wiśniowy w tubce.Według mnie CARMEX w tubce jest o wiele lepszy w aplikacji niż w słoiczku, który także posiadam. Pachnie przepięknie tylko szkoda, że na ustach się utrzymuje tak krótko:( Dosłownie po chwili od nałożenia zapach znika, ale też i balsam znika z ust...
Najgorzej nie wiem co teraz zrobić. Kupiłam dziś drugi Carmex właśnie ten wiśniowy, a jakiś czas temu brałam udział w konkursie na rossnet.pl i jak przyszłam do domu to okazało się, że wygrałam 40% zniżki na Carmex truskawkowy w tubce ! :D
Tylko nie wiem, czy zniżka obowiązuje od ceny regularnej, czy od teraźniejszej ceny pomocyjnej... Zajdę jutro do Rossmana i zapytam i może się skuszę;) Zawsze mogę oddać mamie jeden...
Na koniec Carmex na moich usteczkach:) ("ciemniejsza" skóra powstała od cienia rzuconego przez coś :)
pozdrawia