Dziś w końcu byłam na zakupach:) W sumie poszłam tylko powysuszać lakieru essence, ten o którym pisałam recenzję tutaj .
Dużo go miałam, ale ja nie byłabym sobą, jakbym czegoś nie sknociła i oczywiście nie dokręciłam i wylał mi się do lakierów :( I byłam zmuszona kupić nowy, bo nie wyobrażam sobie malowania paznokci bez niego!
poza tym w naturze kupiłam jeszcze fix & matte essence i konad do zdobienia paznokci.
W Rossmanie zaszłam w sumie po wygraną piankę koloryzującą wellatona, ale zablokowali za nadużycia i pisałam reklamację. I tak kupiłam lakier pękający 07 Wibo oraz serum modelujące do biustu z Bielendy.
I zaszłam także do sklepu z chińskimi rzeczami i wynalazłam świetny pokrowiec na telefon za 6zł:) oraz mydelniczkę podwójną. Woda będzie spływać między tymi literkami do pojemniczka, świetny patent...
A i jeszcze zamawiałam na paatal.pl paletkę Sleek Caribbean Curacao i nie płaciłam za dostawę jeżeli chciałam odbierać w paczkomacie. A na dodatek dostałam pięciopak korektorów! :) Nie napisane jaka firma, ale wydaje mi się, że to W7, bo w swojej ofercie mają właśnie taki zestaw.
zdjęcie z grafiki google
Jak Wam się podobają moje zakupy ? :) Warto było to kupować? Może macie jakieś doświadczenia w związku z którąś rzeczy?
pozdrawiam