
Od jakiegoś czasu marzyłam o BB kremach:) Zamówiłam na wizażu w rozbiórce trochę ml, ale jak pewnie część z Was wie, tam się czeka i czeka :D
Ale póki co mój Luby pytał co chcę na walentynki, to cóż powiedziałam, że chcę coś praktycznego. Wiec dostałam te BB kremy (były w promocji na All drogeria) :) Jupi, ale się cieszę.
Przy okazji pokażę, Wam co ja kupiłam na Walentynki. W tamtym roku dostałam ramkę z wygrawerowanym zdjęciem, a ja postanowiłam mu w tym roku grawerowaną szklankę. Przynajmniej będzie miał swoją własną :)
Ale wiecie co, według mnie te walentynki to trochę takie nie świąteczne. Się obchodzi, ale miło gdy ktoś pamięta o nas cały rok, a nie raz na rok, prawda? :) W moim przypadku rzadko widuję się teraz z narzeczonym (znajdujemy się 450km od siebie), więc jeszcze nie jesteśmy tak do siebie przyzwyczajeni, mimo ponad 6lat bycia razem :) Osobiście lubię Walentynki, to taka mała odskocznia od codzienności. Jeszcze nie wiem czy spędzimy je razem, czy nie. Ale zawsze można sobie zrobić Walentynki innego dnia :)
pozdrawiam,