lutego 22, 2012

Pierwsze zakupy w The Body Shop, czyli jak uszczęśliwić kobietę :)


Wczoraj w końcu wybrałam się do sklepu The Body Shop, przy okazji jak jestem w Gdyni, bo w Białymstoku nie ma już niestety tego sklepu :( Weszłam do sklepu i nie wiedziałam, gdzie mam patrzeć. Tyle cudowności :))
Z jednej strony już kocham ten sklep, ale nienawidzę za ceny! Ale mimo to skusiłam się na coś...
Kupiłam 100% biodegradowany żel pod prysznic (22zł/250ml). Sama nie wiedziałam co chcę kupić, ale miałam ochotę na żel. Grejpfrutowy pachniał nieziemsko, ale były tylko o pojemności 400ml  i 750ml o ile dobrze kojarzę, a chciałam mniejszy spróbować 250ml.. Ale nie żałuję tego zakupu, pachnie bardzo świeżo i orzeźwiająco :)

No i mieli promocje na masła do ciała o pojemności 50ml - 3 w cenie 2 :) (20zł/50ml) Chciałam jeden kupić na spróbowanie, ale oczywiście mój narzeczony musiał mnie podjudzać i mówił WEŹ 3, WEŹ 3 !! No to wzięłam :) Świetne są. Ten czekoladowy już miałam na ciele i czułam go całą noc na sobie.
Ale po wyjściu ze sklepu od tych zapachów głowa mnie bolała, że szok :)
I dostałam kartę na pieczątki, za każde wydane 25zł dostajemy pieczątkę, jak uzbieramy 3, 6 i 9 to dostajemy za każdym razem jeden mini produkt (np. takie masełko 50ml ), a z 9 pieczątką krem do rąk :)

Uwielbiam takie zakupy i nie żałuję wydanych pieniędzy na te kosmetyki! Na pewno nie raz odwiedzę ten sklep będąc w Gdyni :)

Chciałam kupić bananowy szampon do włosów, ale za dużo naczytałam się negatywnych opinii i nie skusiłam się na niego...

Czy używałyście kosmetyków z TBS? Co polecacie?? 

pozdrawiam
Copyright © 2016 Cosmetics my Addiction | Beauty Blog , Blogger