Kolejny piaskowy lakier Lovely, na który przyszła pora to śliczna czerwień. Niestety nie zachwycił mnie tak jak poprzedni kolor o numerze 3.
Nakładanie tego lakieru nie sprawiało trudności, ale jednak lakier wydawał się rzadki i trochę się rozlewał. Dwie warstwy oczywiście kryją bardzo dobrze.
Niestety schnął dłużej, myślałam, że nałożę go raz dwa i tak jak poprzedni szybko wyschnie, ale nie... Nie schnie tak długo jak kremowe lakiery, wystarczy, że trochę podeschnie i zaczyna się tworzyć tekstura piasku i po pewnym czasie zastyga.
Na drugi dzień widoczne pościerane końcówki oraz na jednym paznokciu odpryśnięcie. Hmm...
Bardzo mi się nie podoba ten lakier. Poprzedni baaardzo mi się podobał i kolor i krycie i trwałość, tak w tym NIC mnie nie urzekło. Chciałoby się rzec, czy na pewno to lakiery z jednej serii?? Bo ich właściwości są różne... Do tego te okropne i nachalne drobinki, przez co one bardziej rzucają się w oczy niż sama tekstura lakieru. Nie polecam..
pozdrawiam,